Mysłowiczanie posprzątali Lasek Janowski. To co tam zastali mocno ich poruszyło, dlatego apelują do wszystkich mieszkańców miasta, żeby dbać o środowisko i zacząć od swojego najbliższego otoczenia, a wszystkim będzie się żyło przyjemniej.
– 25 kwietnia od godziny 10:00 znaczna ilość mieszkańców wzięła udział we wspólnej akcji wraz z naszymi radnymi i przedstawicielami Urzędu Miasta. Razem i wspólnymi siłami lasek został oczyszczony z tego co inni mieszkańcy tam zostawili. Dużą grupę tych mieszkańców stanowiły dzieci. Co daje do myślenia. Większość tych śmieci pozostawili dorośli a dzieci po nich sprzątały. Należy zadać pytanie. Czym każdy z mieszkańców się kieruje pozostawiając tam śmieci? Można było również znaleźć nieposprzątane odchody po psach właścicieli którzy chodzą tam na spacery. Ale to nie to było najbardziej zuchwałe w tym wszystkim. Właściciele tych psów są lub byli na tyle zuchwali że posprzątane w obowiązkowe woreczki wraz z odchodami pozostawiali w krzakach w lasku z dala od głównej ścieżki. Mimo to że była i jest to świetna okazja, żeby zrobić coś dobrego dla środowiska i spędzić czas w miłym towarzystwie to nadal jest to problem w naszym mieście. Wielkie gratulacje należą się wielu mieszkańcom angażującym się w takie potrzebne akcje które wspiera miasto oraz Naszym lokalnym radnym. Radni miejscy Andrzej Dombek i Piotr Mospinek zapraszali na społeczną akcję i to przyjęło się z wielkim zaangażowaniem ze strony mieszkańców – poinformował Dawid Hajduga, uczestnik akcji sprzątania Lasku Janowskiego.




















