fot. wzz.org.pl © 2013 WZZ Sierpień 80

Wczorajsze rozmowy śląskich związkowców z rządem nie przyniosły żadnych rezultatów. W tej sytuacji w przyszły wtorek, 26 marca, całe województwo czeka paraliż związany ze strajkiem generalnym.

Od godziny 6 do 10 strajkować będą górnicy, hutnicy, kolejarze, pracownicy komunikacji miejskiej, a nawet szpitali i oświaty.

Podczas wczorajszych rozmów ostatniej szansy związkowcom nie udało się przekonać wicepremiera Janusza Piechocińskiego i ministra pracy do swoich żądań dotyczących m.in. likwidacji umów śmieciowych, wdrożenia ulg podatkowych dla pracodawców czy reformy służby zdrowia i oświaty. – Te rozwiązania, które w tej chwili forsuje rząd są albo nieskuteczne, jeżeli chodzi o walkę z kryzysem albo pogarszają sytuację pracowników. To, co w tej chwili robi rząd w żaden sposób nie pomoże tym, którzy pracy nie mają, natomiast znacząco pogorszy sytuację pracowników, którzy jeszcze pracę mają. My się z tym nie godzimy – powiedział TVS Bogusław Ziętek, ze Związku Zawodowego „Sierpień 80”.

Choć zapowiadana czterogodzinna akcja protestacyjna odbije się na gospodarce, związkowcy nie widzą innego wyjścia, jeśli rząd nie zmieni swojego stanowiska odnośnie ich postulatów. Gdyby wycofał się on ze zmian w kodeksie pracy, strajk mógłby zostać zawieszony.

Źródło: TVS

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Proszę wpisz tutaj swoje imię