Zjednoczyli się miłośnicy Śląska

0
fot. MMM

Jesienią ubiegłego roku kilku zapaleńców stworzyło Stowarzyszenie Miłośników Śląskiej Tradycji, Kultury i Historii.

Pomysł powołania stowarzyszenia, którego głównym celem byłoby pielęgnowanie i promowanie śląskości, zrodził się w grupie osób, które są członkami bądź aktywnymi działaczami Ruchu Autonomii Śląska i Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej. Wymienić tu można Lucjana Tomeckiego, Bernarda Skóroka, Ewę Szczodrą czy Leona Sładka.

Jak na tak krótki okres działalności stowarzyszeniu udało się już wziąć udział w akcji „Tyta dlo piyrszoka”, współorganizować z Muzeum Miasta Mysłowice spotkanie z laureatami Górnośląskich Tacytów dr. Grzegorzem Bębnikiem i Alojzym Lyską poświęcone sytuacji w Katowicach i na Górnym Śląsku we wrześniu 1939 r., imprezę mikołajkową dla dzieci z mysłowickiego domu dziecka, spotkanie z Andrzejem Złotym pt. „Górny Śląsk w czasie i przestrzeni w oparciu o starą kartografię” czy z red. Jerzym Ciurlokiem poświęcone promocji jego nowej książki „Ich książęce wysokości”.

W najbliższym czasie stowarzyszenie zaprasza na organizowane we współpracy z muzeum miasta spotkanie z Mirosławem Syniawą poświęcone promocji jego książki „Dante i inksi” będącej zbiorem znakomitych śląskich przekładów wybitnych utworów poetyckich (5 marca), a w rocznicę bitwy stoczonej w 1241 r. pod Legnicą na spotkanie z rycerzami w strojach i orężem z tamtego okresu oraz wysłuchanie prelekcji (9 kwietnia).

– W programie działalności stowarzyszenia na ten rok znalazło się wiele tematów związanych z tradycją, kulturą i historią Śląska. Z naszego regionu pochodzi wiele wybitnych postaci, które zostały z jakichś względów zapomniane, należy więc przywrócić je naszej świadomości – mówi Lucjan Tomecki, jeden ze współzałożycieli Stowarzyszenia Miłośników Śląskiej Tradycji, Kultury i Historii. – Według raportu Pracowni Sztuk Plastycznych z Krakowa sporządzonego na zamówienie magistratu w obrębie centrum naszego miasta znajduje się około 350 obiektów o charakterze zabytkowym – należy robić wszystko, żeby chociaż część z tego uratować. Aby jednak nie zapeszyć, na razie nie zdradzę szczegółów realizacji przyszłych tematów. Mogę natomiast zapewnić, że osoby, które zechcą dołączyć do nas jako aktywni członkowie stowarzyszenia, nie zaznają w nim nudy a działalność będzie dla nich źródłem satysfakcji – dodaje.

Nadesłano przez: P. Markiewka