Wybiła godzina „Ś”

0
fot. nadesłano

24 kwietnia punktualnie o godz. 10 w śląskich miastach, w tym również w Mysłowicach, rozpoczęły się happeningi  promujące akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o zmianę ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych. Nowelizacja miałaby polegać na dopisaniu do niej Ślązaków jako mniejszości etnicznej. Wnioskodawcy mają 3 miesiące na zebranie 100 tys. podpisów poparcia pod tym projektem i złożenie go w Sejmie, który z kolei w ciągu 3 miesięcy musi rozpocząć jego rozpatrywanie.

Przypomnijmy, iż jest to wspólna inicjatywa Posła ku Polskiymu Syjmowi – Marka Plury i organizacji zrzeszonych w Radzie Górnośląskiej. 8 kwietnia został zgłoszony w Sejmie RP Komitet Obywatelski Inicjatywy Ustawodawczej Projektu Ustawy o zmianie Ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Do tej pory polski parlament był głuchy na głos z Górnego Śląska.

W naszym mieście w happeningu pod urzędem miasta wzięli udział przedstawiciele Ruchu Autonomii Śląska, Ślōnskij Ferajny i Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej. W ciągu godziny zebrano kilkadziesiąt głosów poparcia. Jeśli dalej utrzymywałaby się taka tendencja, biorąc pod uwagę liczbę osób zaangażowanych w akcję w województwie śląskim i opolskim, to trzeba przyznać, że poradzymy. Zatem godzina „Ś” wybiła.

Co nam da nowelizacja ustawy? Okazuje się, że bardzo dużo. Przede wszystkim ślōnskŏ gŏdka zostanie uznana za język regionalny, dzięki czemu Ślązacy będą mogli zażyczyć sobie śląskiej pisowni imion i nazwisk w dokumentach tożsamości i podczas rejestracji w aktach stanu cywilnego. Również zgodnie z ustawą w gminach, w których 20% ludności zadeklaruje przynależność do mniejszości śląskiej, obok języka urzędowego może być używany język pomocniczy, czyli w tym wypadku śląski. I nie będzie to jedynie polegało na tym, że Ślōnzŏk przidzie do amtu i bydzie se mōg pogŏdać po ślōnsku, ale będzie miał prawo używać go w oficjalnych kontaktach, również pisemnych, z administracją samorządową. Dodatkowo w gminach tych pojawią się dwujęzyczne nazwy miejscowości i ulic. Tak na marginesie – na Kaszubach jest ich obecnie kilkaset.

Dzięki nowelizacji ustawy zmieni się też szkolnictwo. Będzie możliwe sfinansowanie lekcji edukacji regionalnej w ramach subwencji oświatowej. Śląskie dzieci będą uczyć się nie tylko historii Polski, ale również poznają najważniejsze wydarzenia w dziejach naszego regionu.

Uznanie Ślązaków za mniejszość etniczną to również finansowe wsparcie dla szeroko pojętej śląskiej kultury. Jak jest to ważne, najlepiej widać w kontekście ostatnich wydarzeń. Otóż kwartalnik „Fabryka Silesia” nie otrzymał dotacji z ministerstwa kultury w ramach programu wspierania czasopism kulturalnych. W kwietniowym wydaniu „Jaskółki” w liście redaktora naczelnego Jana F. Lewandowskiego czytamy:

Zatem wszystko jasne! Nie dostajemy na rok 2014 z Warszawy ani grosza, co stawia kwartalnik w trudnej sytuacji. Wydawca, Regionalny Ośrodek Kultury w Katowicach, dysponuje nadzwyczaj niskim budżetem, ledwo na przeżycie, i nie jest w stanie samodzielnie finansować jego wydawania. Nie wiadomo czy możemy liczyć na pomoc samorządu wojewódzkiego. Dlatego los „Fabryki” jest zagrożony. Pozostaje oczywiście pytanie, dlaczego „Fabryka Silesia”- należąca do nielicznych czasopism kulturalnych na Górnym Śląsku, a nawet przez ekspertów ministerialnych wysoko oceniania w kategorii „Ocena wartości merytorycznej” – jednak dotacji ministerialnej nie dostała…

Kto chociaż raz miał w ręku kwartalnik, wie, jak wielką stratą byłoby jego zniknięcie z rynku wydawniczego.

Wracając do godziny „Ś”, trzeba przyznać, że jest to odpowiedź Ślązaków na bierność Państwa Polskiego, które udaje, że nie ma 847 tys. obywateli deklarujących w ostatnim spisie powszechnym narodowość śląską. Dwa lata temu poseł na Sejm Marek Plura wniósł poselski projekt zmian w ustawie o mniejszościach narodowych i etnicznych nadający ślōnskij gŏdce status języka regionalnego. Niestety w Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych nic się z nim nie dzieje. Dwa lata temu poseł Plura przygotował również obywatelski projekt ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Parlamentarzysta wnioskował o dopisanie Ślązaków do mniejszości etnicznych. I jaki jest efekt ? Taki, że trzeba zbierać 100 tys. podpisów. Dlatego pamiętajcie – jeśli podejdzie do was sympatyczny wolontariusz lub wolontariuszka z prośbą o wpisanie się na listę poparcia, poświęćcie mu dosłownie 3 minuty. Tyle czasu potrzeba, by wpisać imię i nazwisko, adres (pamiętajcie – koniecznie wpisujcie całą nazwę miejscowości!) i PESEL.

Więcej informacji znajdziecie również na stronie www.jestemslazakiem.pl.

Nadesłano przez: Mirella Dąbek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here