fot. Piotr Drabik

Pełną parą trwają pracę nad projektem zagospodarowania terenów po KWK Mysłowice. Aby mógł popłynąć strumień unijnych pieniędzy, miasto z dokumentacją projektu musi zdążyć do czerwca. Rozmowa z minister rozwoju regionalnego Elżbietą Bieńkowską.

Bogumił Stoksik: Jakie są szanse na dofinansowanie z funduszy unijnych takich projektów, jak zagospodarowanie terenów po KWK Mysłowice?

Elżbieta Bieńkowska: Jedną z nowych propozycji dla obszarów miejskich będą tzw. Zintegrowane Inwestycje Terytorialne, realizowane w programach regionalnych. Rewitalizacja obszarów zdegradowanych w miastach będzie jednym z działań, które będą w ten sposób wspierane. Idea rewitalizacji w Mysłowicach wpisuje się w ten zakres. ZIT służą przede wszystkim zwiększeniu zaangażowania miast i okalających je gmin w zarządzanie środkami europejskimi. Wiele zatem zależy od samorządów.

Problem obszarów miejskich oraz terenów poprzemysłowych, które rozwijają się wolniej lub też nie rozwijają się wcale, w dużym stopniu dotyczy Górnego Śląska. Z drugiej strony tereny pokopalniane to szansa na rozwój regionu. Tę szansę mają również Mysłowice. Rewitalizacja powinna łączyć działania infrastrukturalne, gospodarcze i społeczne. A więc nie tylko renowacja budynków, chodników czy ulic, ale również wsparcie przedsiębiorczości czy samozatrudnienia, rozwijanie infrastruktury edukacyjnej i szkoleniowej czy zapobieganie bezrobociu.

Są przykłady dobrego wykorzystania unijnych pieniędzy w innych miastach?

Udało się m.in. zaadaptować budynek pokopalniany dla potrzeb wydziałów Politechniki Śląskiej w Sosnowcu, zrekultywować obszary zdegradowane działalnością górniczą w gminie Mirsk oraz utworzyć ścieżkę turystyczną „Śladami dawnego górnictwa kruszców”. Z innych źródeł niż unijne przekształcono również tereny poprzemysłowe byłej kopalni Gottwald na terenie Silesia City Center w Katowicach oraz utworzono Centrum Sztuki Użytkowej i Rzemiosła w wieży wyciągowej i przyległych budynkach kopalni Sosnowiec. To pozytywne przykłady płynące ze Śląska, które pokazują, że m.in. z pomocą środków europejskich tereny te mają szansę na nowe życie.

Na co przeznaczone zostaną te środki?

Dla naszego kraju będzie to ostatni tak hojny budżet. Do tej pory głównie budowaliśmy infrastrukturę i nadrabialiśmy zapóźnienia cywilizacyjne. Teraz przesuniemy akcenty na innowacyjność i przedsiębiorczość, w stronę projektów, które trwale zaistnieją na rynku i przyniosą długofalowe dochody. Dużą część pieniędzy przeznaczymy na inicjowanie i wspieranie współpracy nauki z biznesem. Preferowane będą takie badania, których efekty przedsiębiorcy mogą potem skomercjalizować i wdrożyć. Dzięki temu łatwiej będzie tworzyć nowe miejsca pracy, zwiększać swoją innowacyjność i konkurencyjność. Oczywiście będziemy kontynuować inwestycje w infrastrukturę. W transporcie, obok rozbudowy sieci autostrad i dróg ekspresowych, nacisk zostanie położony na kolej. Nie będzie już raczej konkursów na drogi lokalne. Więcej środków do dyspozycji będą miały samorządy. W programach regionalnych połączone zostanie wsparcie z dwóch unijnych funduszy – Europejskiego Funduszy Rozwoju Regionalnego i Europejskiego Funduszu Społecznego – co pozwoli na realizację całościowych projektów. Inwestować będziemy także w rozwój rynku pracy, zwiększanie zatrudnienia, edukację na każdym poziomie kształcenia.

Można zatem powiedzieć, że unijne wsparcie skupi się na najważniejszych wyzwaniach w Strategii Europa 2020 – rozwoju gospodarki opartej na wiedzy i innowacjach, ekologicznej, konkurencyjnej i sprzyjającej włączeniu społecznemu. Ważne jest, by przedsięwzięcia dotowane z funduszy europejskich przynosiły realne dochody, dzięki którym będą mogły być realizowane kolejne inwestycje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Proszę wpisz tutaj swoje imię