Strażak po służbie uratował życie mężczyzny

Do nagłego zatrzymania krążenia u mężczyzny doszło w centrum handlowym w Sosnowcu. Na szczęście świadkowie zdarzenia natychmiast ruszyli z pomocą. Wśród nich był st. kpt. Jakub Skalmierski z Komendy Miejskiej PSP w Mysłowicach, który mimo że przebywał poza służbą, podjął akcję ratunkową. Dzięki szybkiej reakcji i wykorzystaniu defibrylatora AED udało się przywrócić spontaniczne krążenie u poszkodowanego jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego.

W jednym z sosnowieckich centrów handlowych doszło do dramatycznego zdarzenia. Jeden z klientów doznał nagłego zatrzymania krążenia. W takiej sytuacji każda sekunda ma znaczenie, a szybkie rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej może zdecydować o życiu poszkodowanego. Na pomoc natychmiast ruszyli świadkowie zdarzenia. Wśród osób, które podjęły działania ratunkowe, znalazł się st. kpt. Jakub Skalmierski z Komendy Miejskiej PSP w Mysłowicach. Strażak był wówczas poza służbą i spędzał czas prywatnie, jednak nie zawahał się ani chwili, by pomóc potrzebującemu.

St. kpt. Jakub Skalmierski wraz z pracownikami marketu rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. W akcji wykorzystano również dostępny na miejscu automatyczny defibrylator zewnętrzny AED. Szybkie podjęcie działań pozwoliło uruchomić tzw. łańcuch przeżycia, którego kolejne ogniwa – wczesne rozpoznanie zagrożenia, wezwanie pomocy, rozpoczęcie RKO oraz zastosowanie defibrylatora – mogą znacząco zwiększyć szanse osoby poszkodowanej na przeżycie. Jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego udało się przywrócić u poszkodowanego spontaniczne krążenie. Mężczyzna otrzymał dalszą pomoc medyczną.

Mysłowicka straż pożarna podkreśla, że to zdarzenie jest kolejnym przykładem tego, jak ogromne znaczenie ma szybka i zdecydowana reakcja świadków nagłego zatrzymania krążenia. Pierwsze minuty mogą zdecydować o życiu. Nie bez znaczenia jest również dostępność defibrylatorów AED w miejscach publicznych oraz wiedza na temat udzielania pierwszej pomocy. Postawa st. kpt. Jakuba Skalmierskiego pokazuje także, że gotowość do niesienia pomocy nie kończy się wraz z zakończeniem służby. Tym razem doświadczenie strażaka oraz zdecydowana reakcja pracowników sklepu i świadków pozwoliły uruchomić skuteczny łańcuch przeżycia.