Strażacy wspięli się ku pamięci ofiar 11 września

O godzinie 9:11 ruszyli po schodach. W mundurach, hełmach i z ciężkim sprzętem. Każdy kolejny stopień miał przypominać o tych, którzy 25 lat temu weszli do płonących wież World Trade Center i już z nich nie wyszli. W Mysłowicach strażacy oddali hołd 343 funkcjonariuszom poległym podczas zamachów z 11 września 2001 roku.

W sobotni poranek wspinalnia Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach nie była miejscem zwykłego treningu. Zamiast rywalizacji o czas liczyła się pamięć. Zamiast sportowego wyniku – symboliczny wysiłek i świadomość tego, dla kogo pokonywane są kolejne schody. Dokładnie o godzinie 9:11 strażacy rozpoczęli „Honorową Wspinaczkę po Schodach”. To wydarzenie, które co roku przypomina o jednej z najtragiczniejszych kart w historii światowego pożarnictwa.

11 września 2001 roku świat obserwował tragedię rozgrywającą się w Nowym Jorku. Po uderzeniu samolotów w wieże World Trade Center do budynków ruszyły setki strażaków. Wchodzili po schodach, podczas gdy inni uciekali w przeciwnym kierunku. Ich celem było jedno – ratować ludzi. W wyniku zamachów i prowadzonej akcji ratunkowej zginęło 343 strażaków. Wielu z nich znajdowało się wysoko w wieżach, kiedy budynki zawaliły się. Nie mieli szans na powrót. Dziś ich nazwiska znają strażackie środowiska na całym świecie. Mysłowicka wspinaczka była symbolicznym powtórzeniem tej drogi. Każdy kolejny stopień miał znaczenie.

Uczestnicy pokonywali schody w umundurowaniu bojowym i hełmach. Chętni mogli również wejść ze sprzętem ochrony dróg oddechowych. To właśnie ciężar wyposażenia sprawiał, że zwykłe schody szybko przestawały być zwykłymi schodami. Oddech stawał się coraz cięższy, nogi coraz bardziej zmęczone, a wysiłek coraz bardziej odczuwalny. I właśnie o ten wysiłek chodziło. Strażacy mieli choć w niewielkim stopniu poczuć fizyczny trud, z jakim mierzyli się ich koledzy 11 września. Nie da się odtworzyć tamtej tragedii ani wyobrazić sobie skali zagrożenia, w którym znaleźli się ratownicy w Nowym Jorku. Można jednak zrobić coś prostszego – zatrzymać się, pamiętać i oddać hołd.

„Honorowa Wspinaczka po Schodach” ma również zwracać uwagę na problemy, z którymi strażacy mierzą się także dzisiaj. Służba wiąże się z ogromnym obciążeniem fizycznym i psychicznym. Kontakt z dymem, toksycznymi substancjami, ekstremalnymi temperaturami i udział w dramatycznych akcjach ratowniczych mogą mieć konsekwencje długo po zakończeniu służby. Dlatego tegoroczna akcja przypominała również o profilaktyce nowotworowej i zdrowiu psychicznym strażaków.

Zdjęcie: Facebook Mysłowice – wszystko gra