fot. Dariusz Strzoda

Zapewne wszyscy znamy z lekcji geografii czy filmów wulkan leżący na japońskiej wyspie Honsiu, czyli Fujiyamę. Od setek lat inspiruje on artystów i filmowców. Jednak nie każdy wie, że w Polsce też mamy nieczynne wulkany.

Na Dolnym Śląsku istnieje Szlak Wygasłych Wulkanów, który w głównej mierze leży na Pogórzu Kaczawskim. Tam też znajduje się niewielka górka zwana Ostrzycą Proboszczowicką, a przez niektórych śląską Fujiyamą. To najwyższy szczyt Pogórza Kaczawskiego, liczący 501 m n.p.m., oraz nieczynny wulkan.

Jadąc tamtędy samochodem, warto przystanąć i zobaczyć, dlaczego niektórzy porównują Ostrzycę do japońskiego wulkanu. Na terenie góry utworzono w 1962 r. Rezerwat Przyrody Ostrzyca Proboszczowicka, który ma za zadanie chronić tamtejszą przyrodę. Z łupków bazaltowych, którymi pokryta jest góra, wyrastają bardzo ciekawe okazy roślinne.

Ostrzyca ma też swoje legendy. Jedna z nich mówi, że jej stożek był w okresie kultury łużyckiej ośrodkiem kultu słońca. W czasach reformacji w okolicy mieszkało wielu protestantów. Inna legenda głosi, że niewiernych mieszkańców okolicznej Legnicy diabeł postanowił zabrać do piekła na końcu świata. Wrzucił ich do olbrzymiego worka, który zawadził o skalisty szczyt Ostrzycy, rozdarł się i niewierni rozsypali się po okolicy. Legenda legendą, jednak dziś w Twardocicach stoi obelisk upamiętniający wydarzenia tamtego okresu i duchownego Daniela Caspara von Schwenckfelda.

Serdecznie polecam odwiedzić to miejsce, szczególnie w maju, gdy wokoło mnóstwo żółtego koloru rzepaku. Można urządzić rodzinny piknik niedaleko parkingu, a góra wcale nie jest trudna do zdobycia, więc to idealne miejsce na wycieczkę z dziećmi. Frajda gwarantowana, to w końcu wulkan!

Nadesłano: Dariusz Strzoda

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Proszę wpisz tutaj swoje imię