Akademia jazdy cz.II

0
fot. ARAmedia

W drugiej części naszej akademii jazdy: o bezpieczeństwie, jeździe po rondzie, stereotypach i grzechach kierowców. Rozmowa z instruktorem nauki jazdy Krzysztofem Chowańcem.

Krzysztof Korus: Jak bezpiecznie jeździć?

Krzysztof Chowaniec: To jest krótkie, ale bardzo trudne pytanie. Bezpieczna to wolna i świadoma jazda. Nie należy przesadzać. Niestety budzimy się w momencie, gdy coś się stanie. Jeżeli jest jakaś drobna stłuczka, to nic się nie dzieje. Świadomość przychodzi po większym wypadku, gdy ktoś zostanie ranny lub w ekstremalnych przypadkach, kiedy mamy do czynienia ze śmiercią.

Jak samemu dokształcać się w bezpiecznej jeździe?

Chodzi głównie o to, by jak najwięcej jeździć, to najbardziej dokształca. Trening czyni mistrza. Dużo osób robi prawo jazdy i rzuca je w kąt. Leży tam tydzień, miesiąc lub nawet rok. Później siada za kierownicą i okazuje się, że jest „niedzielnym kierowcą”, który robi na drodze dużo zamieszania i sam nie jest pewien, czy prawidłowo wykonuje wszystkie manewry.

Chciałbym raz na zawsze wyjaśnić sprawę jazdy po rondzie. Jak wygląda sprawa z kierunkowskazami? Jadąc w lewo, przed wjazdem włączamy lewy kierunkowskaz?

Wystarczy sygnalizować wyjazd z ronda, używając prawego kierunkowskazu.

Jakie są największe grzechy kierowców?

Prędkość, brawura, jazda na pamięć, niezwracanie uwagi na zmiany w organizacji ruchu, a także ucieczki z miejsc zdarzenia. Małe grzeszki parkingowe, jak np. zarysowanie karoserii.

Obecne kary nakładane na piratów drogowych są adekwatne do czynów?

Najwyższa kara za przekroczenie prędkości to 500 zł i 10 punktów karnych. To niskie kwoty. Z drugiej strony, każdemu z nas zdarza się złamać przepisy, jak np. wyprzedzić rowerzystę i najechać na linię ciągłą. Mimo wszystko uważam, że gdyby były wyższe mandaty, m.in. za przekroczenie prędkości, bezpieczeństwo na naszych drogach mogłoby się poprawić.

Od nowego roku mają zmienić się przepisy prawa jazdy.

Tak, ale wszystkie szczegóły nie są jeszcze dokładnie znane, m.in. ma być nowa formuła egzaminu teoretycznego. Inna zmiana dotyczy punktów karnych – za uzbieranie 24 punktów nie stracimy prawa jazdy, ale zostaniemy wysłani na kurs reedukacyjny. Jednak najbardziej martwi mnie nie kwestia punktów, lecz procedury, jakie będą związane z utrzymaniem zdobytego już prawa jazdy. Po jego zdobyciu, w ciągu 8 miesięcy, trzeba będzie odbyć kurs doskonalenia techniki jazdy na specjalnym torze, w przeciwnym wypadku prawo jazdy po tym czasie będzie nieważne. Największym problemem jest to, że na dzień dzisiejszy istnieją chyba tylko 4 takie tory w Polsce. Taka formuła najprawdopodobniej od nowego roku wejdzie w życie.

Panuje opinia, że młodzi kierowcy są bardziej niebezpieczni na drogach. To fakt czy mit?

Coś w tym jest. Też byłem kiedyś młodym, niedoświadczonym kierowcą. Młodzi lubią się trochę popisać przed rówieśnikami. A gdy jeszcze dodatkowo jeździ się samochodem należącym do rodziców, to też się go trochę mniej szanuje, bo samemu się na niego nie zarobiło.

Gdy już jesteśmy przy stereotypach, co z kobietą za kółkiem?

Jest wiele kobiet, które jeżdżą dużo lepiej, niż mężczyźni. Jeśli chodzi o kursantów, to jednak większe predyspozycje wykazują mężczyźni, ale zdarzyło się kilka kobiet, które jeździły równie świetnie i zdawały egzamin państwowy przy pierwszym podejściu. Czapki z głów.

Łatwiej się uczy osoby młodsze czy starsze?

Zdecydowanie osoby młodsze. Są bardziej pokorne i lepiej reagują na sytuacje drogowe. Nie oznacza to, że starsi są źli. Ostatnio miałem kursantkę, która miała 60 lat i całkiem dobrze sobie radziła. Jednak łatwiej dogadać się z młodszymi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here