Czy warto jeść ryby?

0
fot. M. Januszewicz

Dietetycy przekonują, że jedzenie ryb jest zdrowe i bezpieczne. Z drugiej strony coraz więcej słyszy się o wykorzystywaniu w ich hodowli środków wątpliwych dla naszego zdrowia, a także o zatruciu mórz i oceanów. Co więc robić? Prawda zapewne leży gdzieś po środku.

Jedząc ryby, dostarczamy organizmowi jakże cennych wielonienasyconych kwasów Omega-3, składników mineralnych: jodu, żelaza, fosforu, magnezu, selenu, wapnia, witamin A, E, B i D – ta ostatnia w okresie jesienno-zimowym jest szczególnie niezbędna, oraz wysokowartościowego, łatwo przyswajalnego białka zalecanego przez dietetyków. Ich mięso jest lekkostrawne i przewyższa pod względem wartości odżywczych wieprzowinę, drób i wołowinę. Udowodniono także, że spożycie ryb uwalnia w organizmie serotoninę, która poprawia nastrój. Ponadto jedzenie ryb przyczynia się do zmniejszenia oznak starzenia.

Czy w rybach tkwi haczyk? Niestety tak. Główny problem stanowią zanieczyszczenia mórz. To co trafia do oceanów, kumuluje się w rybach, a następnie wraca do nas na talerzu. Im ryba jest większa, tym więcej substancji toksycznych przyswaja podczas swojego życia. Dlatego powinno się unikać częstego spożywania większych ryb, jak tuńczyk czy rekin. Godne polecenia są natomiast drobne ryby morskie, jak sardynki.

Niestety ryby z naszego rodzimego Bałtyku również nie są zdrowe. Mają one największą zawartość rtęci w porównaniu do innych gatunków. Jednak spokojnie. Są to wartości o wiele niższe niż te, które nie dopuszczają ryby do spożycia.

Uważać należy także na ryby z intensywnych hodowli. Są one trzymane w ciasnych klatkach, co sprzyja zestresowaniu oraz chorobom zwierząt, podaje się im więc profilaktycznie antybiotyki, aby straty były jak najmniejsze. Używa się też barwników i pestycydów przeciw pasożytom, a ryby karmione są byle czym. Warto się nad tym zastanowić, bo przecież jesteśmy tym, co je nasze jedzenie.

Aby kupić dobrą, świeżą rybę, trzeba się mocno nagimnastykować. Ryby i owoce morza to temat bardzo trudny logistycznie. Najlepszym sposobem zachowania świeżości jest więc natychmiastowe mrożenie zaraz po połowach lub wstępna obróbka termiczna. Przykładem jest różowy kolor krewetek świadczący o ich wstępnym przygotowaniu. Takie działania gwarantują świeżość produktu, jednak odbija się to na smaku.

Jakich ryb powinniśmy unikać? Panga ma znikome wartości odżywcze. Jako ryba hodowlana jest karmiona antybiotykami i hormonami wzrostu. Tilapia – odradzana alergikom, w głównej mierze jest hodowlana. Tuńczyk – jego mięso ma duże stężenie rtęci, a sam tuńczyk jest zagrożony wyginięciem. Krewetki – te z hodowli są karmione antybiotykami. Rekin – zagrożony wyginięciem, odradzany alergikom, mięso o dużym stężeniu rtęci. Halibut – duże stężenie rtęci, należy unikać podawania go dzieciom i kobietom w ciąży. Łosoś – hodowany przy użyciu pestycydów i antybiotyków.

Jak sprawdzić, czy ryba, którą kupujemy, jest świeża? Wizualnie ma mieć lśniącą skórę, nie suchą. Nie może być pokryta śluzem. Łuski muszą przylegać. Oczy nie mogą być zapadnięte, mętne, ma być dobrze widoczna czarna źrenica. Nie bójmy się ryby dotknąć, mięso ma być sprężyste i pachnieć morzem.

Warto więc jeść ryby czy nie warto? Biorąc pod uwagę wartości odżywcze oraz to, iż ryba na polskim stole gości od święta, to zdecydowanie warto. Dwa, trzy razy w tygodniu wyjdzie nam tylko na zdrowie.

Śledź pieczony podany z papardelle z ogórków

Śledzia kupujemy najświeższego, jakiego znajdziemy. Wycinamy filety. Następnie solimy go i oprószamy białym pieprzem. Obtaczamy jedynie w mące. Smażymy na mocno rozgrzanej patelni, aż będzie rumiany. Surówkę przyrządzamy z ogórka ciętego wzdłuż nożem do obierania warzyw. Kroimy w cienkie plasterki papryczkę chili i dodajemy do ogórka. Przyprawiamy solą, pieprzem, imbirem, kolendrą, sosem ostrygowym i octem ryżowym. Posypujemy uprażonym sezamem. Rybę i surówkę podajemy z delikatnym ryżem curry.

Do tej potrawy proponuję podać wino, które pochodzi z miejsca otoczonego przez morze. Mowa tu o Sycylii, na której powstało Dinari Del Duca Grillo. Aromaty ziół, kwiatów i owoców świetnie skomponują się z rybą i orientalnymi smakami surówki z ogórka. Polecam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here