fot. sxc.hu

Święta za parę dni, a ty nie masz czasu na porządki, zakupy i przygotowanie wigilijnych potraw? Podpowiadamy, jak zorganizować wigilijną kolację, żeby nie brać kilku dni urlopu i zdążyć ze wszystkim w jeden dzień.

Dla wielu z nas nie ma wigilii Bożego Narodzenia bez tradycyjnego lepienia pierogów, wypiekania pierników czy gotowania makówek. Niektórzy nie mają jednak czasu, aby pozwolić sobie na kilkutygodniowe przygotowania do świąt. Nawet jeśli musisz iść w Wigilię do pracy, jeszcze nie oznacza to, że w ten najpiękniejszy wieczór w roku poniesiesz kulinarną klęskę.

Kluczem do sukcesu jest tutaj dobra organizacja i podział zadań pomiędzy wszystkich członków rodziny. Zakupy i sprzątanie zlećmy panom, dzieci niech zajmą się ozdabianiem choinki i przygotowaniem dekoracji na stół. A my, drogie panie, będziemy miały wtedy czas, aby wyczarować świąteczne dania. Zatem, do dzieła!

Przygotowania rozpoczynamy od zakupów. Najlepiej zapiszmy wszystkie potrzebne nam rzeczy na kartce, żeby o niczym nie zapomnieć. Warto tutaj skorzystać z półproduktów, których oferta jest obecnie bardzo duża. Nie oznacza to oczywiście, że jesteśmy skazani na „gotowce”, ale możemy potraktować je jako bazę do przygotowania naszych dań.

Barszcz. Dobrego barszczu nie trzeba robić na domowym zakwasie, wystarczy z butelki. Mieszamy go z wywarem mięsnym lub bulionem z kostki i doprawiamy. Możemy też ugotować potarte buraki w bulionie lub zrobionym wcześniej rosole, doprawiając majerankiem. Wtedy nasz barszcz będzie miał piękny czerwony kolor i łagodniejszy smak, niż ten ze sklepowej półki. Szybkim sposobem zrobimy także barszcz ukraiński, dodając do zupy fasolę z puszki, która jest miękka i nie trzeba jej moczyć w wodzie czy gotować.

Ryba. Dobrym rozwiązaniem dla zapracowanych jest kupienie ryby już wyprawionej. Jeśli jednak nie chcemy bawić się w dzielenie ryby na porcje, to w wielu sklepach dostępne są świeże filety lub nawet wstępnie podsmażone panierowane porcje ryby, które można posypać wiórkami masła i podgrzać w piekarniku, podając z plasterkiem cytryny i natką pietruszki.

Kapusta. Wśród wyrobów garmażeryjnych znajdziemy kapustę pakowaną próżniowo, przeznaczoną do przygotowania łazanek. Jest ona obrobiona termicznie i przyprawiona. Dodajmy do niej podsmażone z cebulą pieczarki (kupimy już obrane i pokrojone) i z powodzeniem podajmy na wigilijny stół. Na rynku pojawiły się też gotowe kapusty z grzybami lub grochem, w plastikowych opakowaniach. Smakują one jak domowe i mają całkiem przystępną cenę.

Makówki. Wykorzystajmy gotową masę makową w puszce lub foliowym opakowaniu oraz krojony baton lub sucharki. Do masy nie trzeba dodawać cukru czy bakalii. Zagotujmy ją z mlekiem, dodając odrobinę masła. W międzyczasie układamy bułeczki w misce, a gdy mak spęcznieje, zalewamy je masą i kładziemy nowe warstwy aż do wypełnienia naczynia. Całość nie powinna zająć więcej niż pół godziny.

Kompot z suszu. Najlepiej kupmy gotową mieszankę suszonych owoców i zalejmy ją gorącą wodą w przeddzień Wigilii, zasypując cukrem i odstawiając na noc. Owoce oddadzą wodzie aromat i nazajutrz nie będzie trzeba ich tak długo gotować, wystarczy kilkanaście minut. Ja dorzucam zawsze świeże jabłko i gruszkę, pokrojone na ćwiartki (bez obierania). Sprawiają one, że kompot jest delikatniejszy w smaku.

Jeżeli naprawdę nie mamy wyjścia, warto skorzystać z półproduktów, by zaoszczędzić sporo czasu i nerwów przed Wigilią. I chociaż nic nie zastąpi radosnego czasu przygotowań do świąt Bożego Narodzenia, czasem można pozwolić, aby ktoś inny ułatwił nam zorganizowanie świątecznej wieczerzy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz
Proszę wpisz tutaj swoje imię