Sztuka w mieście, miasto w sztuce. Rzeźby Henryka Burzca

0
fot. Adam Kafka

Zasadniczym celem każdego dzieła sztuki jest oddziaływanie na odbiorcę. Nie jest to zadanie łatwe, w szczególności jeśli ma ono się pojawić w przestrzeni sakralnej, gdzie ma pełnić nie tylko rolę estetyczną, ale w najlepszy sposób eksponować związki ze światem wiary.

Mysłowickie obiekty sakralne z pewnością wyróżniają się architekturą. Zbudowane na przestrzeni czasu reprezentują paletę różnorodnych stylów. Dodatkowo ich niezwykłym walorem są wnętrza wypełnione ciekawymi malowidłami, witrażami czy też dekoracjami rzeźbiarskimi. Co więcej większość z nich została wykonana przez cenionych artystów.

Jedno z piękniejszych wnętrz odnajdziemy w brzęczkowickim kościele Matki Boskiej Bolesnej, którego budowa rozpoczęła się 1 sierpnia 1945 r. Uwagę przykuwają umieszczone tam dekoracje rzeźbiarskie. Ich autorem jest wybitny artysta Henryk Burzec.

Urodził się w 1919 r. w Międzyrzeczu Podlaskim. W wieku 17 lat pod wpływem dzieła Stanisława Witkiewicza „Na przełęczy” postanowił wyjechać do Zakopanego. Tam w Państwowej Szkole Przemysłu Drzewnego studiował techniki rzeźbiarskie. Po wojnie rozpoczął studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, na której uczył się od wielkiego mistrza Xawerego Dunikowskiego. Ten powierzał mu niezwykle odpowiedzialne zadania – pracowali razem przy tworzeniu głów wawelskich oraz Pomniku Powstańców Śląskich umiejscowionym na Górze Św. Anny.

Po studiach Burzec przeprowadził się na Śląsk. Na ten okres przypadają jego prace nad wystrojem brzęczkowickiego kościoła, nad którym pracował od 1950 r. Wykonał rzeźby ołtarzy: głównego oraz dwóch bocznych. Jest także autorem stacji Drogi Krzyżowej, która  cechuje się niezwykłą siłą oddziaływania na wiernych. Dzieła zostały wykonane z wyjątkową precyzją i dbałością o najdrobniejszy detal. Całość jest spójna i harmonijna, a co najważniejsze ujmująca i zarazem zrozumiała dla odbiorców. Widoczna jest w niej rzetelna praca nad formą. Z całą pewnością można stwierdzić, że spełnia najważniejszy postulat, jaki niesie ze sobą dzieło umieszczone w przestrzeni kościoła – w najlepszy sposób oddaje wartości duchowe. W archiwalnych wypowiedziach Burzec podkreślał, że współpraca z ówczesnym proboszczem ks. Franciszkiem Maroniem układała się bardzo dobrze. Na Śląsku możena podziwiać też inne realizacje rzeźbiarskie Burzca w kościołach w Knurowie oraz Ruptawie.

W 1954 r. Henryk Burzec osiadł na stałe w Zakopanem, gdzie został nauczycielem rzeźby w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych. Od tego czasu zaczął zajmować się rzeźbą plenerową, wykonywał także liczne pomniki. Od lat 70. jego ulubionym materiałem stało się drewno. W 1987 r. otworzył autorską galerię. Jego dorobek był prezentowany w różnych krajach m.in. we Francji, Hiszpanii, Niemczech oraz na arenie krajowej, np. w warszawskiej galerii Zachęta. Artysta zmarł 31 października 2005 r. w Zakopanem, a jego prace zgodnie z wolą zostały przekazane przez córkę do Międzyrzecza.

Patrząc na rzeźbiarski wystrój brzęczkowickiego kościoła nie sposób nie uznać go za dzieło ponadczasowe, wyróżniające się niepowtarzalnym wyrazem. Sztukę Burzca można uznać za rodzaj wyjątkowego dialogu ze światem wzbogacającego każdego człowieka, dzięki czemu bez wątpienia artysta pozostanie twórcą unikatowym, a przestrzeń kościoła w Brzęczkowicach w każdym odbiorcy będzie wzbudzała duchowy pierwiastek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here