Ukraiński folk w pubie Kalosz

0
fot. nadesłano

Sasha Boole to jeden z najważniejszych przedstawicieli ukraińskiej sceny folkowej. Ale nie chodzi o folk w tradycyjnym swetrze i z kobzą, lecz o ten z whisky, opowieściami i ciągłą podróżą. Lubisz Boba Dylana, Johnny’ego Casha albo Neila Younga? Prawdopodobnie polubisz też Sashę.

Artysta gra na gitarze, banjo i harfie. Jego muzyka wypływa z amerykańskiego folku. To pierwotne, nieco brudne brzmienie. Sasha zagrał w zeszłym roku ponad sto koncertów na terenie Ukrainy, Białorusi i Mołdawii. Jesienią wydał album „Survival folk” i po raz pierwszy przyjechał do Polski na trzy koncerty. Wyszły tak dobrze, że agencja koncertowa Borówka Music ponownie zaprosiła go do naszego kraju – do dzisiaj zagrał trzy swoje trasy koncertowe, ale wystąpił też jako support takich zespołów, jak CeZik & KlejNuty, Król, Lilly Hates Roses, Lao Che i Strachy na lachy.

W najbliższą sobotę 28 listopada Sashy Boole’a będzie można posłuchać w pubie Kalosz przy ul. Wojska Polskiego 13. Bilety: 10 zł. Serdecznie zapraszamy!

Nadesłano przez: Borówka Music