Kierowca z 2,6 promilami jechał autostradą A4

Policjanci z mysłowickiej drogówki zatrzymali w sobotę kierującego Toyotą, który według zgłoszenia miał stwarzać zagrożenie na autostradzie A4. Jak się okazało, przyczyną niebezpiecznej jazdy był alkohol. 54-letni mieszkaniec Katowic prowadził samochód, mając blisko 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Do zdarzenia doszło w sobotę (20 czerwca) około godziny 18:30. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach otrzymał zgłoszenie dotyczące kierującego Toyotą, który miał mieć problemy z utrzymaniem pojazdu na właściwym pasie ruchu na autostradzie A4.

Na miejsce skierowano policjantów z mysłowickiej drogówki. Mundurowi szybko podjęli działania i na ulicy Imielińskiej zatrzymali do kontroli samochód odpowiadający opisowi ze zgłoszenia.

Za kierownicą Toyoty znajdował się 54-letni mieszkaniec Katowic. Podczas kontroli policjanci sprawdzili jego stan trzeźwości. Wynik badania alkomatem nie pozostawił wątpliwości — mężczyzna kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości, mając blisko 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Funkcjonariusze zatrzymali kierowcy prawo jazdy, a jego samochód został odholowany na policyjny parking. O dalszych konsekwencjach wobec 54-latka zdecyduje sąd.

Policja przypomina, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Nietrzeźwi kierowcy mogą doprowadzić do tragicznych w skutkach wypadków, dlatego każda informacja o podejrzanym zachowaniu na drodze może pomóc w ich wyeliminowaniu z ruchu.