Miłośnicy astronomii będą mieli wyjątkową okazję spojrzeć w niebo i zobaczyć tzw. paradę planet – zjawisko, które choć nie jest rzadkie w sensie naukowym, w praktyce stanowi spektakularne widowisko dla obserwatorów.
Parada planet to sytuacja, w której kilka planet Układu Słonecznego znajduje się po tej samej stronie Słońca i z perspektywy Ziemi widoczne są one na jednym fragmencie nieba. Choć nie ustawiają się idealnie w jednej linii, sprawiają wrażenie „ustawionych obok siebie”. Podczas tego wydarzenia będzie można dostrzec kilka jasnych planet bez użycia teleskopu.
Wieczorem 28 lutego na niebie pojawią się m.in.:
-
Wenus – bardzo jasna, łatwa do zauważenia tuż po zachodzie Słońca,
-
Mars – o charakterystycznym czerwonawym zabarwieniu,
-
Jowisz – jeden z najjaśniejszych obiektów na nocnym niebie,
-
Saturn – widoczny nisko nad horyzontem (wymaga dobrych warunków).
Przy sprzyjającej pogodzie można spróbować dostrzec także Uran i Neptun, choć do ich obserwacji potrzebna będzie lornetka lub teleskop.
Najlepszy czas na obserwację to krótko po zachodzie Słońca, gdy niebo zaczyna się ściemniać, ale planety są jeszcze wysoko nad horyzontem. W Polsce warto wybrać miejsce oddalone od miejskich świateł – im ciemniejsze niebo, tym lepsza widoczność.







