W Mysłowicach pojawiły się specjalne butelkomaty, dzięki którym mieszkańcy mogą w prosty sposób wesprzeć zbiórkę na leczenie 5-letniego Bartusia Bańskiego. Wystarczy wrzucić do nich puste butelki lub puszki zwrotne. Każde opakowanie ma znaczenie.
Zakład Oczyszczania Miasta Mysłowice ustawił w dwóch lokalizacjach specjalne żółte pojemniki, oznaczone czerwonymi elementami i kodem QR prowadzącym do informacji o zbiórce. Jeden z butelkomatów stanął na mysłowickim Rynku przy ulicy Kaczej 2, a drugi w dzielnicy Wesoła przy ulicy Dzierżonia 2A.
Zasada jest bardzo prosta: do pojemników można wrzucać puste opakowania zwrotne – butelki i puszki. Zebrane opakowania są następnie odbierane i przekazywane do dalszego zagospodarowania. Za opróżnianie butelkomatów odpowiada Zakład Oczyszczania Miasta Mysłowice.
Bartuś Bański, to 5-letni mieszkaniec Mysłowic, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD) – ciężką chorobę genetyczną powodującą postępujące osłabienie mięśni. Rodzina walczy o możliwość przeprowadzenia terapii genowej w Stanach Zjednoczonych oraz zapewnienie chłopcu dalszego leczenia i rehabilitacji.
Butelkomaty są przykładem tego, że pomaganie nie zawsze musi oznaczać wpłacanie dużych kwot. Czasem wystarczy zachować pustą butelkę czy puszkę i wrzucić ją do odpowiedniego pojemnika. Przechodzisz przez Rynek? Masz w domu opakowania zwrotne? Zabierz je ze sobą i wrzuć do butelkomatu dla Bartusia. W ten sposób codzienna czynność może stać się kolejnym małym krokiem w walce o zdrowie chłopca.
Informacje o zbiórce Bartusia Bańskiego oraz możliwość bezpośredniego wsparcia dostępne są na stronie zbiórki Bartusia Bańskiego w serwisie Siepomaga. Według aktualnych danych potrzeba jeszcze ponad 10 mln zł, dlatego każda forma wsparcia jest niezwykle cenna.
Zdjęcie: Facebook Bartuś i DMD







