Niebezpieczne odpady, które zostały wywiezione z Brzezinki do utylizacji, zostały odnalezione przez służby w Wołominie pod Warszawą. Śledczy badają kolejne ogniwo „mafii śmieciowej”. Likwidacja nielegalnego składowiska kosztowała prawie 100 mln zł.
Jak poinformowała Prokuratura Regionalna w Katowicach, 25 i 26 marca 2026 roku przeprowadzono szeroko zakrojone czynności procesowe na terenie nieruchomości w Wołominie, gdzie ujawniono niebezpieczne odpady mogące pochodzić ze Śląska.
– Czynności dotyczyły wątku badanego w toku śledztwa w sprawie składowania, zbierania, przetwarzania, transportowania i unieszkodliwiania w okresie od maja 2021 roku do marca 2022 roku w Mysłowicach i innych miejscowościach na terenie kraju, odpadów niebezpiecznych oraz ich składowania w sposób zagrażający życiu lub zdrowiu. W toku oględzin ujawniono zbiorniki typu mauzer pojemności 1000 l, które zidentyfikowano jako odpady pochodzące z likwidowanego w 2021 roku składowiska w Mysłowicach. Celem precyzyjnej identyfikacji ujawnionych substancji pobrano próbki do analizy chemicznej. Zebrany dotychczas materiał dowodowy wskazuje, że większość odpadów pochodzi z jednego ze składowisk zlokalizowanych w Mysłowicach. Nie zostały one zutylizowane – poinformował Michał Binkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Katowicach.
Oględziny objęły teren posesji, w tym wnętrza budynków oraz wiatę magazynową. W działaniach uczestniczył prokurator z Prokuratury Regionalnej w Katowicach, funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, biegły z zakresu chemii i ochrony środowiska, a także przedstawiciele Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie.
Sprawa stanowi część szerszego śledztwa dotyczącego nielegalnego obrotu i składowania odpadów niebezpiecznych na terenie kraju w latach 2021–2022. Według śledczych, Wołomin jest kolejnym miejscem, gdzie porzucono niebezpieczne substancje w ramach działalności tzw. „mafii śmieciowej”.
Oględziny były efektem długotrwałych działań operacyjnych oraz analizy obszernej dokumentacji. Śledczy nie wykluczają ujawnienia kolejnych lokalizacji, do których mogły trafiać odpady z południa Polski.
– W kolejnych dniach planowane są dalsze czynności procesowe w śledztwie Prokuratury Regionalnej w Katowicach dotyczącym tzw. mafii śmieciowej. Opinia publiczna zostanie o nich poinformowana. Jednocześnie proszę o zgłaszanie się na Policję lub do Prokuratury osób, które dysponują wiedzą odnośnie transferu odpadów z Mysłowic do Wołomina oraz do innych miejscowości – apeluje Michał Binkiewicz.







