11 lutego na Netfliksie zadebiutował serial pt. „Ołowiane dzieci”, inspirowany prawdziwymi wydarzeniami z lat 70., które rozegrały się w katowickich Szopienicach. Kadry do produkcji były kręcone tuż za granicami Mysłowic. Główną rolę gra znakomita aktorka, Joanna Kulig.
Szopienice przez dekady były symbolem przemysłowej potęgi Górnego Śląska. Huty dawały pracę, utrzymanie i poczucie stabilności całym rodzinom, ale miały też swoją mroczną stronę – tę, o której długo mówiło się szeptem albo wcale. Serial „Ołowiane dzieci” wraca do tej bolesnej historii i przypomina, że rozwój przemysłowy bywał okupiony zdrowiem najsłabszych: dzieci.
Dokument opowiada o skutkach zatrucia ołowiem wśród najmłodszych mieszkańców Szopienic, dzielnicy Katowic sąsiadującej z hutą metali nieżelaznych. Przez lata do środowiska trafiały toksyczne substancje, a ich konsekwencje odczuwali przede wszystkim ci, którzy nie mieli żadnej szansy się bronić. Dzieci chorowały, miały problemy neurologiczne, trudności w nauce, opóźnienia rozwojowe. Dla wielu rodzin była to tragedia rozgrywająca się po cichu, za drzwiami mieszkań i szpitalnych sal.
– Ołowiane dzieci pokazują opór przed zmianą i siłę, jaką trzeba w sobie znaleźć, by się temu przeciwstawić. W postaci Joli Wadowskiej-Król zobaczyłam przede wszystkim uczciwość, niezwykłą odwagę, upór i bezkompromisowość. Jej życiorys stawia pytanie czy sami będąc na jej miejscu znaleźlibyśmy w sobie wystarczająco dużo siły, aby stanąć samemu przeciw systemowi. Odpowiednie przygotowanie, atmosfera na planie – to wszystko pozwoliło mi całkowicie zanurzyć się w świecie tej postaci i poczuć jej rytm. To była praca fascynująca, intensywna i wyczerpująca, ale właśnie dzięki temu prawdziwa – mówi Joanna Kulig w komunikacie prasowym Netfliksa.
Dla Szopienic ten serial jest czymś więcej niż tylko dokumentem historycznym. To zapis doświadczenia całej dzielnicy, która zapłaciła wysoką cenę za przemysłowy rozwój regionu. Wielu bohaterów to dziś dorośli ludzie, niosący skutki tamtych zaniedbań przez całe życie. Ich historie są przypomnieniem, że skutki skażenia środowiska nie znikają wraz z zamknięciem zakładu czy zmianą szyldu na bramie fabryki.
„Ołowiane dzieci” pełni też ważną rolę ostrzegawczą. Pokazuje, jak łatwo zlekceważyć sygnały alarmowe, gdy w grę wchodzą miejsca pracy i wielkie pieniądze. I jak długo później trzeba mierzyć się z konsekwencjami takiej krótkowzroczności. W czasach, gdy znów coraz częściej dyskutujemy o granicach rozwoju przemysłu i ochronie środowiska, ta historia brzmi wyjątkowo aktualnie.
Szopienice nie są dziś tym samym miejscem co kilkadziesiąt lat temu, ale pamięć o „ołowianych dzieciach” pozostaje ważną częścią lokalnej tożsamości. Serial przypomina, że za statystykami, raportami i decyzjami administracyjnymi zawsze stoją konkretni ludzie oraz ich życie, którego nie da się cofnąć ani naprawić jednym podpisem pod dokumentem.
Zdjęcia do serialu wykonywano w kilku miastach Górnego Śląska oraz w Warszawie. Sceny plenerowe kręcono m.in. w Katowicach, gdzie wykorzystano kolonię Alfreda jako przestrzeń stylizowaną na Szopienice z lat 70., a także w Rudzie Śląskiej, Świętochłowicach, Bytomiu, Zabrzu i Gliwicach.













