Od 1 kwietnia 2026 r. kierowcy korzystający z płatnego odcinka autostrady A4 między Krakowem a Katowicami zapłacą więcej za przejazd. Koncesjonariusz trasy, Stalexport Autostrada Małopolska S.A., złożył do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wniosek o podniesienie stawek opłat drogowych, które obowiązywałyby właśnie od tej daty.
O ile wzrosną opłaty? Według planów zarządcy:
-
samochody osobowe – opłata na jednym punkcie poboru miałaby wzrosnąć z 17 zł do 18 zł, co przy dwóch bramkach oznacza wzrost z 34 zł do 36 zł za cały odcinek.
-
pojazdy ciężarowe i dostawcze (kategorie 2–5) – opłata miałaby wzrosnąć z 52 zł do 55 zł na jednym punkcie poboru, czyli z 104 zł do 110 zł za pełny przejazd. Przy pojazdach z przyczepami zniżka bonifikaty również uległaby korekcie – z obecnych 22 zł do 22 zł przy nowej stawce.
Podwyżka – choć niewielka procentowo – dotknie użytkowników zarówno samochodów osobowych, jak i ciężarówek.
Dlaczego drożeje A4? Koncesjonariusz argumentuje, że podwyżka wynika z rosnących kosztów utrzymania i inwestycji. Stalexport podkreśla, że pieniądze z opłat są wydatkowane na remonty i poprawę stanu technicznego trasy, a do końca 2026 r. planowane jest wyremontowanie kolejnych odcinków nawierzchni, mostów i wiaduktów. Warto zauważyć, że odcinek A4 Kraków–Katowice jest ostatnim płatnym fragmentem tej autostrady dla większości pojazdów – pozostałe odcinki, jak Wrocław–Gliwice, są już bezpłatne dla samochodów osobowych i motocykli.
GDDKiA krytykuje plan podwyżek i uważa je za niezasadne. W oficjalnym komunikacie dyrekcja wskazuje, że kolejne podnoszenie opłat może uderzyć w kierowców i transport drogowy oraz negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo ruchu na drogach lokalnych, które wielu kierowców może wybierać jako alternatywę wobec droższej autostrady. Dyrekcja przypomina też, że choć może opiniować wnioski koncesjonariuszy, nie ma realnych narzędzi prawnych, by zablokować podwyżkę, jeśli jest zgodna z umową koncesyjną zawartą z państwem.
Umowa koncesyjna dla odcinka A4 między Krakowem a Katowicami wygasa w marcu 2027 r.. Po jej zakończeniu autostrada ma zostać przekazana państwu. Według zapowiedzi – opłaty za przejazd samochodami osobowymi mają być wówczas zniesione.
Planowane podwyżki wywołały mieszane reakcje. Część kierowców zauważa, że autostrada A4 jest już jedną z droższych tras w Polsce pod względem kosztu za kilometr, co budzi frustrację, zwłaszcza w sezonie remontowym, gdy ruch jest utrudniony, a prace prowadzone latami. Z kolei branża transportowa podkreśla, że każdy wzrost opłat ma wpływ na koszty logistyczne firm i ceny towarów.
Zdjęcie: Stalexport Autostrada Małopolska







