Oświadczenia dotyczące zawieszenia rozmów między GPW a ratuszem

fot. itvm.pl

W czwartek 8 marca, po siedmiu miesiącach, Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągowe S.A. zawiesiło rozmowy z miastem dotyczące przejęcia części udziałów Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji i pomocy finansowej spółce. Publikujemy oświadczenia wydane w tej sprawie zarówno przez GPW, radnego Dariusza Wójtowicza, jak i prezydenta Mysłowic Edwarda Lasoka.

Treść oświadczenia zarządu Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągowego S.A.:

Od siedmiu miesięcy zespoły negocjacyjne reprezentujące Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A. oraz Urząd Miasta w Mysłowicach prowadziły w tamtejszym ratuszu rozmowy na temat zakupu przez GPW udziałów kapitałowych w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Mysłowicach. Operacja ta miała w konsekwencji doprowadzić do znacznego zaangażowania finansowego GPW w celu wsparcia prac służących zmniejszeniu zadłużenia oraz poważnej restrukturyzacji mysłowickiej spółki wodociągowej. Umożliwiłoby to przeprowadzenie gruntownej i niezbędnej modernizacji miejskiej sieci wodociągowo-kanalizacyjnej, a przede wszystkim prowadziło do zagwarantowania ustabilizowanej na dłuższy czas, społecznie akceptowalnej ceny wody dla mieszkańców miasta.

W tym czasie jednak GPW w lokalnych mediach oraz na forum rady miasta stało się obiektem napastliwej kampanii oszczerstw, kłamstw i inwektyw. Publicznie szkalowano GPW jako spółkę zamierzającą dokonać „wrogiego” przejęcia majątku gminnego. Seria szczególnie napastliwych tekstów ukazywała się cyklicznie na łamach portalu Myslowice.Net, gdzie określono planowaną transakcję jako wręcz godne potępienia szabrowanie gminnym majątkiem. Pod tymi artykułami podpisywał się radny miejski Dariusz Wojtowicz. Choć jako reprezentant samorządu uczestniczył on w kilku spotkaniach negocjacyjnych, teraz publicznie oskarżył je jako polityczno-biznesową ustawkę, za którą, jego zdaniem, w cenie wody i ścieków mieliby zapłacić mysłowiczanie.

Podobne insynuacje i fałszywe oskarżenia o złą wolę i „niejasne interesy GPW” radny Dariusz Wójtowicz oraz sekundujący mu radni formułowali podczas ostatnich posiedzeń komisji branżowych i rady miasta.

W tej sytuacji, kierując się obroną dobrego imienia Spółki oraz grupy kapitałowej Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów, podjęto decyzję o natychmiastowym zawieszeniu rozmów. Zapowiedziano możliwość powrotu do negocjacji po jednoznacznym określeniu woli władz miasta co do intencji i celu współpracy z GPW.

Treść oświadczenia radnego Dariusza Wójtowicza:

Trudno mi się odnosić do oświadczenia zarządu GPW, bo nigdy nie oceniałem ich działań. Jedynie podkreślałem w swoich stanowiskach fakt, że prezes Czopik zapewniał, iż w trakcie przejęcia udziałów nie straci pracy żaden pracownik, a z MPWiK pożegnało się już kilkadziesiąt osób. To uważam za przykry incydent, który nie powinien mieć miejsca.

Jestem radnym miejskim, który stanowczo sprzeciwia się decyzji pana prezydenta Lasoka i jego współpracowników w sprawie zbycia udziałów MPWiK na rzecz GPW czy innego podmiotu. Wielomilionowe długi MPWiK i ostatnie zwolnienia pracowników to efekt złego zarządzania spółką, złego nadzoru właścicielskiego ze strony prezydenta Lasoka i jeszcze kilku innych politycznych czynników.

Podejrzewałem, że rozpocznie się medialna nagonka na ludzi, którzy sprzeciwią się tej wielomilionowej transakcji. Obecne oświadczenie GPW zostało poprzedzone pismem przedprocesowym niedawno zwolnionego prezesa MPWiK, które miało mnie skutecznie przestraszyć i być może zamknąć usta. Dziwie się, że prezes GPW daje się wciągać w polityczne gierki Lasoka. Nie jest tajemnicą, że jestem kontrkandydatem Edwarda Lasoka w zbliżających się wyborach samorządowych i ten zrobi wszystko, aby mnie wyeliminować, nawet w najbardziej podły sposób.

Nadal uważam, że wyprzedaż gminnego majątku oraz zwolnienia pracowników z Mysłowic to skandal i nie przyłożę ręki do takiego działania. Od wielu lat żądam rozliczenia ludzi, którzy doprowadzili do rekordowych taryf za wodę i ścieki w naszym mieście oraz do ruiny finansowej spółkę wodociągową. Pomaga mi w tym garstka radnych, którzy nie są zawodowo i koleżeńsko związani z władzą wykonawczą Mysłowic. Jestem przedstawicielem mieszkańców i nadal będę pilnował ich interesów, mimo prób noszących znamiona prymitywnej nagonki medialnej. Jednocześnie dziękuję radnym i pracownikom MPWiK, którzy również nie zgadzają się na zbycie udziałów naszej spółki, mówiąc o tym głośno w mediach i podczas posiedzeń rady miasta.

Treść oświadczenia prezydenta Mysłowic Edwarda Lasoka:

Z dużym smutkiem przyjmuję do wiadomości, że władze GPW zdecydowały się zawiesić z nami rozmowy w temacie przejęcia udziałów w MPWiK. Informację tę jednoznacznie oceniamy jako niepomyślną dla nas wszystkich – dla mieszkańców naszego miasta. Nawiązanie współpracy z dobrze prosperującym i największym dostawcą wody w regionie dawało bowiem miejskiej spółce wodociągowej duże szanse na stabilizację finansową oraz rozwój. W przyszłości korzyści te z pewnością odczuliby mysłowiczanie, m.in. w aspekcie stabilizacji poziomu cen wody. Liczę na to, że zgodnie z zapowiedzią zawartą w oficjalnym komunikacie GPW istnieje możliwość powrotu do negocjacji i wyrażam wolę ich podjęcia.





Komentarze