Zmarł ciężko poparzony górnik

Fot. clo.com.pl

Górnik poszkodowany w poniedziałkowym wybuchu metanu w kopalni Mysłowice-Wesoła zmarł dzisiaj przed południem w siemianowickim Centrum Leczenia Oparzeń. Pozostali nadal są w stanie krytycznym.

W niedzielę stan trzech poparzonych pacjentów przebywających na intensywnej terapii był krytyczny. Jeden z mężczyzn zmarł dzisiaj około 9.30. Wojciech Jaros, rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego, poinformował, że górnik miał 26 lat, od 5 lat pracował w kopalni i był ojcem dwuletniego dziecka. – Kopalnia jest w stałym kontakcie z rodziną. Natychmiast po uzyskaniu tej smutnej informacji skierowany został tam koordynator zajmujący się tą rodziną i psycholog – dodał Wojciech Jaros. Informację o zgonie pacjenta przekazała prokuratura. Prawdopodobnie jutro zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.

Przypominamy, że do siemianowickiej oparzeniówki po wypadku trafiło 20 górników, obecnie jest ich tam 23. – Dwóch pacjentów nadal jest w stanie krytycznym. Stan pozostałych jest bardzo ciężki – mówi dr Justyna Glik, rzecznik CLO. 6 poszkodowanych przebywa na oddziale intensywnej terapii. Prof. Marek Kawecki w czasie rozmów z dziennikarzami poinformował, że jutro odbędzie się pięć kolejnych operacji.





Komentarze