Ślonsko Maras Gonitwa

fot. Barbara Adamczak
W lasach murckowskich jak na Alascefot. Barbara Adamczak

Śnieg i siarczysty mróz przywitał maszerów, którzy przyjechali w ostatni weekend z różnych stron Polski ścigać się na swoich zaprzęgach do Mysłowic. Mimo zimowej aury, zawody odbyły się „na kółkach”. Zawodnicy startowali z psami na wózkach, rowerach, hulajnogach oraz biegali. – Śniegu napadało dużo, ale mimo wszystko za mało, aby móc rozegrać zawody na saniach. Do tego są potrzebne wręcz narciarskie warunki – mówi Aldona Dydak z klubu Travois, który był organizatorem imprezy. Zawodnicy ścigali się na terenie Lasów Murckowskich.

– Trasy bardzo ciekawe, ze względu na podjazdy i zjazdy. Odcinek zaraz po starcie między stawami czynił tę trasę urokliwą – relacjonuje Nikolas Imiołczyk, startujący w klasie scooter. –Dla mnie było to bardzo przyjemne zakończenie sezonu, pomimo śniegu i mrozu.

Jednak największą frajdę miały dzieci, które próbowały swoich sił w biegu z psem, zorganizowanym po zakończeniu startów w sobotę. Tych najmłodszych asekurowali zawodnicy. Sporym zainteresowaniem cieszył się też pokaz pracy psów asystujących w wykonaniu fundacji DogIQ oraz pokaz ratownictwa medycznego.

Źródło: InSilesia.pl




Komentarze