Bezgłośne wołanie o pomoc. Zaki w schronisku nie ma szans

fot. Patrycja Jakubas

Zaki to ok. czteroletni, średniej wielkości pies, przebywający w mysłowickim schronisku dla bezdomnych zwierząt. Musiał zostać bardzo skrzywdzony przez człowieka, bo jest bardzo nieufny, wystraszony, a jego łapy pokrywają strupy wyglądające, jakby ktoś przypalał go papierosami. Pomocy dla Zakiego szuka wolontariuszka Patrycja Jakubas.

– Zakiego poznałam na jednym z dni otwartych schroniska. Chwycił mnie za serce i nie pozwolił o sobie zapomnieć. To pies należący do tych najbardziej skrzywdzonych, a zarazem mających bardzo małe szanse na dom. Dlaczego? Bo jest przerażony otaczającym go światem. Każde wyjście z boksu i kontakt z tym, co znajduje się poza nim, dosłownie go paraliżuje. Potrzeba czasu i wiele pracy, by pomóc Zakiemu oswoić się z otoczeniem. Z kolei w boksie szczeka i szczerzy zęby na każdego przechodzącego obok, mając nadzieję, że ten ktoś boi się bardziej niż on sam i nie podejdzie bliżej. Odstrasza tym samym każdego zainteresowanego adopcją. Jednak gdy podejdzie się do boksu, poświęci chwilę, da smakołyk, Zaki przybliża się do krat, nastawiając się do głaskania. Bo nie ma w nim cienia agresji, tylko strach – opowiada Patrycja.

Ratunkiem dla Zakiego jest adopcja lub przejście pod opiekę fundacji. – O samym Zakim trudno coś więcej powiedzieć, bo przerażenie i strach dominują w jego zachowaniu. Jakiś potwór musiał go bardzo skrzywdzić. Mimo tego, przy chwili cierpliwości, pokazuje nam się psiak łaknący bliskości i czułości. Ciężko powiedzieć, jaki charakter Zakiego ujawni się, gdy już zaufa i poczuje się pewniej. Pewnym natomiast jest, że potrzebny mu jest opiekun świadomy, cierpliwy, który będzie z nim pracował i krok po kroku pokazywał, że świat wcale nie jest taki straszny – dodaje wolontariuszka.

Patrycja deklaruje, że jeśli uda się znaleźć opiekuna dla Zakiego, choćby tymczasowego, może on liczyć na pomoc finansową na pokrycie kosztów leczenia psiaka.

Wszystkich zainteresowanych pomocą Zakiemu zapraszamy do kontaktu z Patrycją pod numerem telefonu 507 860 282. Więcej informacji o psiaku znajdziecie na stronie wydarzenia na Facebooku.





Komentarze