Włamywacze chcieli uciec z kraju. Wpadli na lotnisku

fot. KMP
Mężczyźni mają już przestępczą przeszłość, dlatego mogą spodziewać się zaostrzonej kary fot. KMP

Mysłowiccy kryminalni zatrzymali sprawców kradzieży samochodów i włamań do obiektów handlowych. Straty, jakie spowodowali przestępcy, to blisko 350 tys. zł. Wpadli na lotnisku, z którego próbowali wydostać się z kraju.

Od 2016 r. na terenie województwa śląskiego regularnie kradli samochody oraz włamywali się do placówek handlowych. Najczęściej zabierali papierosy, alkohol oraz gotówkę. Do tych zdarzeń dochodziło również w Mysłowicach, dlatego nad sprawą pracowali tutejsi operacyjni. I to właśnie oni zatrzymali seryjnych złodziei. Okazało się, że 23-latek i jego dwa lata starszy brat, którzy są mieszkańcami Katowic, włamywali się do placówek handlowych w dziesięciu miastach na terenie województwa. Skradzione łupy wywozili samochodami, które wcześniej również kradli. Przed każdym zaplanowanym włamaniem robili rozpoznanie, wybierając te obiekty, do których było im się najłatwiej dostać. Każdorazowo ich łup wynosił przynajmniej kilka tysięcy złotych. W sumie zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie podejrzanym 28 zarzutów kradzieży z włamaniem na łączną sumę blisko 350 tys. zł.

Podczas zatrzymania katowiczanie byli całkowicie zaskoczeni, gdyż już wkrótce planowali ukryć się za granicami kraju. Policjanci zatrzymali ich na lotnisku. Mężczyźni mieli już na swoim koncie podobne przestępstwa. Obaj przyznali się do wszystkich czynów. Mysłowicki sąd tymczasowo aresztował ich na trzy miesiące. W przypadku tzw. recydywy dodatkowo pojawiają się podstawy do nadzwyczajnego zaostrzenia kary.

Nadesłano: KMP




Komentarze