Sprawa, która zatrzęsła Danią

Sprawa, która zatrzęsła Danią

Według informacji skandynawskich śledczych duńskie małżeństwo zapłaciło za polskie dziecko ok. 750 euro. Sprawa stała się głośna w całej Danii. Tropy dotyczące matki malucha prowadziły do Polski, a dokładnie do Mysłowic.

Duńska para, która sama nie mogła mieć dzieci, w 2017 r. została skazana przez tamtejszy sąd na dwadzieścia dni więzienia w zawieszeniu i czterdzieści godzin prac społecznych. Co ciekawe, to kara za oszukiwanie władz, bo Duńczycy twierdzili, że są biologicznymi rodzicami chłopca, nie zaś za kupienie dziecka z Polski, gdyż duńskie prawo jest niejednoznaczne w takich sytuacjach. W Polsce sprawa wyszła na jaw już pod koniec 2014 r., kiedy 27-letnia wówczas mieszkanka naszego miasta nie zarejestrowała dziecka w urzędzie stanu cywilnego. Sprawą zainteresowali się pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, którzy zawiadomili o wszystkim mysłowicką prokuraturę. Śledztwo toczy się od czterech lat, ale dotychczas nikomu nie postawiono zarzutów. Powodem są przeciągające się procedury. Mysłowicka prokuratura oczekuje na zakończenie czynności procesowych po stronie duńskiej.

Sama matka stanowczo zaprzecza, jakoby była mowa o jakiejkolwiek sprzedaży. – Nie sprzedałam dziecka, ja je przekazałam do adopcji i wiem, że mój syn ma się dobrze. Utrzymujemy sporadyczny kontakt, oni mnie nawet zapraszali na wakacje, ale raczej nie skorzystam – mówiła matka dziecka w rozmowie z dziennikiem „Fakt”, swoją decyzję tłumacząc jednocześnie trudną sytuacją w okresie ciąży.

Szerokim echem odbił się dokument duńskiej TV2, w którym dziennikarze udowadniają, jak łatwo kupić dziecko w Polsce. – W dokumencie dziennikarze umawiali się z Polkami na kupno dziecka. To bardzo duża sprawa w naszym kraju i o samym procederze kupna dzieci z Polski mówi się w wielu duńskich mediach – powiedziała nam Tinne Hjersing Knudsen z duńskiego radia Radio24syv, która kilka miesięcy temu przyjechała do Mysłowic w poszukiwaniu matki dziecka.

Chłopiec z Polski skończył cztery lata, jest zdrowy i jak ustalili duńscy dziennikarze, najprawdopodobniej zostanie w Danii, gdzie rozgorzała dyskusja o potrzebie zmiany przepisów, które pozwalają na taki proceder. W Polsce sprzedaż dziecka podlega karze pozbawienia wolności powyżej trzech lat.





Komentarze