200 lat dla pani Otylii z Wesołej

20 listopada pani Otylia Piecha z Wesołej świętowała setne urodziny. Z tej okazji odwiedzili ją prezydent Edward Lasok, przewodniczący rady miasta Grzegorz Łukaszek oraz kierownik urzędu stanu cywilnego Ewa Nowakowska-Mazelon.

Na tak ważnej uroczystości nie zabrakło prawie całej rodziny oraz przedstawicielek chorzowskiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, które odwiedzają stulatki. Pani Otylia otrzymała również listowne życzenia od premier Beaty Szydło.

Solenizantka urodziła się w 1917 r. w Ligocie. Wraz z rodzicami mieszkała w Mysłowicach. Skończyła szkołę podstawową i gimnazjum w naszym mieście, znała języki obce: niemiecki, francuski, grekę i łacinę. Chciała zostać nauczycielką, jednak na przeszkodzie stanął upór jej ojca, który nie pochwalał decyzji córki. Po śmierci rodziców wraz z piątką rodzeństwa wychowywana była przez babcię. Mając 24 lata, wyszła za mąż za Alojzego. Wspólnie wychowali pięcioro dzieci: cztery córki i syna. Pani Otylia nie pracowała zawodowo, jednak miała wiele obowiązków w gospodarstwie i przy dzieciach. W wolnych chwilach lubiła szydełkować, wyszywać, robić na drutach oraz śpiewać. Jej mąż zmarł w wieku 87 lat. Teraz pani Otylia mieszka u córki Leokadii, która na co dzień z pomocą swojego syna i jego rodziny opiekuje się mamą. Jubilatka doczekała jedenaścioro wnucząt, piętnaścioro prawnucząt i dwójki praprawnucząt.

Źródło: UM

 





Komentarze