Mamy rajdowego wicemistrza Polski

fot. Sandra Biegun/RMF 4Racing Team
Tomasz Dołhan i Krzysztof Biegun fot. Sandra Biegun/RMF 4Racing Team

Tomasz Dołhan, mysłowiczanin i pilot rajdowy, w ubiegły weekend zdobył tytuł wicemistrza Polski w rajdach terenowych wraz z zespołem RMF 4Racing Team. To kolejny sukces w karierze zawodnika, który zapowiada, że najlepsze ma jeszcze przed sobą.

Tomasz Dołhan pasją do motoryzacji zaraził się od ojca, a miłość do off-roadu pojawiła się niewiele później (rozmowę z rajdowcem przeczytacie tutaj). Jeszcze niedawno z sukcesami ścigał się na torze motocyklowym. W wieku 40 lat zakochał się w jeździe harleyem-davidsonem, następnie porwała go prędkość, jaką oferowały ścigacze. Teraz kontynuuje swoją karierę motoryzacyjną. Obecnie jest pilotem Krzyśka Bieguna, z którym z powodzeniem startuje w cyklu Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych. Załoga w znacznym stopniu przyczyniła się do zdobycia przez RMF 4Racing Team tytułu wicemistrza Polski w klasyfikacji zespołów.

Na tytuł składają się punkty zdobyte przez dwie załogi zespołu podczas siedmiu rajdów, które odbyły się w tym roku. Oprócz Krzysztofa Bieguna i Tomasza Dołhana w skład teamu wchodzi również druga załoga: Aleksander Szandrowski i Rafał Płuciennik. Oba duety, dzięki szybkiej i płynnej jeździe, mogą pochwalić się czołowymi miejscami w wielu rudach rozgrywanych w tym sezonie.

Dołhan i Biegun walczyli również o indywidualne podium w klasyfikacji generalnej grupy TH. Przed ostatnim rajdem sezonu, Baja Inter Cars, który odbył się w miniony weekend, zawodnicy mieli duże szansę na tytuł drugich wicemistrzów Polski. Pomimo wielkich nadziei, rajd ten okazał się dla nich niezwykle pechowy. Zawodnicy w rajdówce mieli poważną awarię sprzęgła, która nie pozwoliła im ukończyć zmagań. Tym samym załoga spadła na czwartą pozycję w klasyfikacji generalnej sezonu rajdowego. – Po sobotnich przygodach z samochodem robiliśmy wszystko, by w niedzielę stanąć na starcie rajdu. Bardzo potrzebowaliśmy punktów, aby utrzymać trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej grupy TH. Noc była ciężka, ale serwis uporał się z awarią. Wystartowaliśmy w ostatnim odcinku, ale nie było dane nam go ukończyć. Znów straciliśmy sprzęgło, a co za tym idzie, możliwość walki o punkty. Cieszy jedynie fakt, że w generalce sezonu wyprzedzili nas koledzy z RMF 4Racing Team – mówi pilot Tomasz Dołhan.

Brak sukcesu w grupie TH nie przysłonił jednak Dołhanowi radości z tytułu zespołowego wicemistrza Polski, który, jak sam przyznaje, jest dla niego najcenniejszy. – Ten sezon był dla mnie pełen wyzwań. Przesiedliśmy się z Krzyśkiem do bardzo mocnego samochodu i startowaliśmy w grupie TH. To wymagało ode mnie, jako pilota rajdowego, lepszego i szybszego czytania roadbooka, większej znajomości regulaminów i lepszej kondycji. Myślę, że to spowodowało, że stałem się już dojrzałym pilotem rajdowym – komentuje wydarzenia sezonu Tomasz Dołhan. – Z rajdu na rajd jeździło nam się lepiej i szybciej, jednak największa zmora, która pozbawiła nas miejsca na pudle w klasyfikacji rocznej, to usterki i awarie auta. Sezon kończymy na czwartym miejscu jako załoga i drugim jako zespół. Jestem bardzo zadowolony i wiem, że najbliższe pół roku trzeba będzie ciężko popracować nad sobą i autem, żeby w przyszłym sezonie wyniki były jeszcze lepsze. Dziękuję wszystkim, którzy nam kibicowali i trzymali za nas kciuki, dziękuję również chłopakom z serwisu, którzy nie raz naprawiali coś, co było nie do naprawienia w krótkim czasie serwisu na rajdzie – dodaje.

Po skończonym sezonie zawodników czeka kilka miesięcy przerwy w startach. RMF 4Racing Team wróci do gry już w kwietniu 2018 r. Nie pozostaje więc nic innego, jak trzymać kciuki za reprezentanta naszego miasta.

Nadesłano: Joanna Kowieska




Komentarze