Basen potrzebny od zaraz

fot. ARAmedia
fot. ARAmedia

Choć służył nam przez wiele lat, niedawno znów został wystawiony na sprzedaż, a co będzie z nim dalej, nie wiadomo. Basen przy Świerczyny, bo o nim mowa, uczniowie Zespołu Szkół Sportowych zamienili już na ten przy kopalni Mysłowice-Wesoła. Natomiast coraz częściej i głośniej mówi się w mieście o budowie nowej krytej pływalni.

To już piąte podejście do sprzedaży nieruchomości przy ul. Świerczyny 3, w skład której wchodzą lampownia, basen oraz podziemne zbiorniki wód pokąpielowych i wody oczyszczonej. Jak informuje Witold Jajszczok, rzecznik Spółki Restrukturyzacji Kopalń, która likwiduje budynki KWK Mysłowice przejęte od Katowickiego Holdingu Węglowego, bardzo możliwe, że będzie to już ostatnia próba. – Najpierw obiekt został wystawiony na sprzedaż za nieco ponad milion złotych. Cztery razy z rzędu nie dostaliśmy żadnych ofert. Jeśli i ten przetarg nie wyłoni kupca, najprawdopodobniej pływalnię czeka rozbiórka – mówi. Obecnie cena wywoławcza wynosi 685 tys. zł. Przetarg zaplanowany jest na 24 maja.

Do końca czerwca na basen mieli uczęszczać uczniowie ZSS oraz dzieci i młodzież, która uczestniczyła w zajęciach nauki pływania organizowanych przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Na przełomie kwietnia i maja doszło jednak do dwóch poważnych awarii, które ostatecznie uniemożliwiły korzystanie z obiektu. Zarówno młodzi sportowcy, jak i adepci pływania musieli więc przenieść się na basen przy kopalni w Wesołej. – Nie chcemy przerywać toku szkoleniowego dzieci, zależy nam, by mogły pomyślnie ukończyć swoje kursy pływania. Mam nadzieję, że będą kontynuowały zajęcia na basenie w Wesołej – mówi Bartłomiej Gruchlik, dyrektor MOSiR. – To nie jest tak, że ta sytuacja nas zaskoczyła. Byliśmy na nią przygotowani od dłuższego czasu – dodaje dyrektor ZSS Justyna Wojak. I choć już wiadomo, że szkoła sportowa od przyszłego roku szkolnego zostanie bez basenu, jej przyszli i obecni uczniowie będą mogli spróbować swoich sił w zupełnie nowych dyscyplinach, jak piłka ręczna, nożna czy zapasy.

Natomiast już od kilku miesięcy działa grupa osób, m.in. przedstawicieli rady rodziców ZSS czy komitetu rewitalizacyjnego Mysłowic, które postanowiły przekonać Edwarda Lasoka, jak ważna, nie tylko dla uczniów szkoły sportowej, ale dla wszystkich mysłowiczan, jest budowa krytej pływalni. Trwa zbiórka podpisów pod petycją, która niebawem trafi na ręce prezydenta. – Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak skomplikowane jest to przedsięwzięcie: ustalenie odpowiedniej lokalizacji, pozyskanie wszelkich niezbędnych pozwoleń i przede wszystkim środków – tłumaczą rodzice i mieszkańcy. – Ale podchodzimy do tego poważnie, zaznajamiamy się z realiami, możliwościami realizacji tak dużego projektu. Dlatego nie interesuje nas łączenie tej sprawy z polityką i wyborami. Marzymy o tym, żeby wszyscy radni włączyli się i żebyśmy wspólnie mogli doprowadzić ją do szczęśliwego finału. Na nowoczesną pływalnię z prawdziwego zdarzenia czekamy już przecież wiele lat. Ale zacząć trzeba od początku, od zasygnalizowania władzom, że naprawdę jej potrzebujemy – dodają.

Zaistniała sytuacja powoduje, że temat nowego basenu w mieście znów jest na tapecie. Dodatkowo zbliżające się wybory samorządowe z pewnością sprawią, że każdy z lokalnych polityków zainteresuje się tą kwestią. Prezydent Edward Lasok już poinformował, że razem z posłem Wojciechem Królem wystosował pisma do ministrów edukacji i sportu z prośbą o wsparcie budowy mysłowickiej pływalni. Natomiast radny Dariusz Wójtowicz wystartował z osobną inicjatywą zbierania podpisów pod wnioskiem do władz w tej sprawie. – Kilkoro rodziców zgłosiło się do mnie i poprosiło o interwencję w sprawie stworzenia warunków nauki pływania dla ich dzieci. Powiedziałem, że jedynym skutecznym narzędziem jest zbiórka podpisów w całym mieście i nagłośnienie tego w mediach. W przyszłości zebrane podpisy chcemy przekazać na ręce rady rodziców szkoły sportowej i Rady Dzielnicy Piasek, jeżeli wyrażą taką chęć, bo dochodzą mnie słuchy o próbach skłócenia i napuszczania na siebie ludzi – wyjaśnia Wójtowicz.





Komentarze