Tak będzie wyglądać sieć szkół w mieście po reformie

fot. ARAmedia
fot. ARAmedia

Likwidacja gimnazjów i powrót ośmioklasowych szkół podstawowych: taka rewolucja czeka od września oświatę w związku z reformą Prawa i Sprawiedliwości. Po małych perturbacjach Mysłowice są już przygotowane na te zmiany.

Szkoła Podstawowa nr 4 z Oddziałami Dwujęzycznymi w miejsce Gimnazjum nr 1, włączenie Gimnazjum nr 5 do Szkoły Podstawowej nr 15 z Oddziałami Dwujęzycznymi oraz Gimnazjum nr 6 do Szkoły Podstawowej nr 16 z Oddziałami Dwujęzycznymi, przeniesienie Placówki nr 3 Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego do jego głównej siedziby przy ul. Mikołowskiej oraz Szkoły Podstawowej nr 7 do budynku obecnego Gimnazjum nr 2: oto najważniejsze zmiany czekające mysłowicką oświatę w związku z reformą edukacji. Ponadto Zespół Szkół Sportowych po wygaszeniu gimnazjum przekształci się w Szkołę Podstawową Sportową, a część młodych sportowców będzie uczyć się w budynku przy ul. Wielka Skotnica 84a. Ze względu na bliskość hali widowiskowo-sportowej czeka to m.in. uczniów klas o profilu piłki ręcznej.

Nad zmianami sieci szkół w mieście urzędnicy pracowali od listopada. Po rozmowach z rodzicami, dyrektorami szkół i nauczycielami prezydent Edward Lasok zaproponował nowy ustrój szkolny, który podczas lutowej sesji zaaprobowali także radni. Ostatnim krokiem przed rozpoczęciem wdrażania zmian miała być akceptacja kuratorium oświaty. To jednak początkowo nie zgodziło się, by SP15 i SP16 funkcjonowały w czterech budynkach: obecnych i tych przejętych po G5 i G6. – Jedną z proponowanych zmian było włączenie G5 do SP15 oraz G6 do SP16. W takim układzie placówki te funkcjonowały do 1999 r., czyli przed reformą tworzącą gimnazja. Niestety kuratorium nie zaakceptowało tej propozycji i postawiło warunek utworzenia dwóch odrębnych szkół podstawowych, co skutkować będzie nadaniem im nowych numerów i powołaniem całego systemu administracyjnego: dyrekcji, sekretariatów itp. – tłumaczyła rzecznik urzędu miasta Kamila Szal. – Ta decyzja jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. Dlaczego samorząd ma ponosić dodatkowe koszty związane z tą reformą? Dlaczego mamy robić coś wbrew woli rodziców? – grzmiał prezydent Edward Lasok.

Jednak pod koniec marca wiceprezydent Grzegorz Brzoska spotkał się ze Śląskim Kuratorem Oświaty i przekonał go, że w Wesołej i Kosztowach nie ma sensu tworzyć dwóch kolejnych szkół podstawowych. – Po powtórnej analizie zgromadzonego materiału i spotkaniach z przedstawicielami magistratu Śląski Kurator Oświaty, uwzględniając stanowisko środowiska, zdecydował o zmianie swojej decyzji i akceptacji pierwotnej propozycji miasta – mówi Kamila Szal.

Choć mysłowickie szkoły czeka spora rewolucja, jak zapewniał nas prezydent Lasok podczas lutowej rozmowy, nauczyciele mogą być spokojni o pracę. – Robimy oczywiście wszystko wspólnie z dyrektorami jednostek oświatowych, aby nikt nie stracił pracy. W przypadku, gdy zaistnieje ryzyko zmniejszenia zatrudnienia lub utraty pracy, będziemy starali się pozyskiwać posady w innych miejscach, innych jednostkach w mieście. Dotyczy to zarówno nauczycieli, jak i pracowników administracyjno-obsługowych. Nauczyciele np. będą mieli możliwość uzupełnienia brakującej liczby godzin w innej placówce – mówił.





Komentarze