DTŚ Wschód jednak bez unijnego wsparcia

fot. Shutterstock
fot. Shutterstock

Marszałek województwa odrzucił złożone przez Jaworzno, Mysłowice i Sosnowiec wnioski na dofinansowanie projektu budowy Drogowej Trasy Średnicowej pomiędzy tymi miastami. Projekt znów pozostał bez pieniędzy i nie wiadomo, czy kiedyś zostanie zrealizowany.

To już kolejne zawirowania związane z budową DTŚ Wschód. Pod koniec ubiegłego roku okazało się, z powodu zmiany zasad na przyznawanie unijnych dotacji przez marszałka, że władze miast musiałyby dołożyć z własnego budżetu kolosalne kwoty. Żeby uniknąć takiej sytuacji, marszałek zaproponował, aby podzielić projekt na dwie części. Tak też zrobiono. Niestety termin składania wniosków pozostał ten sam. W dodatku dopiero w czerwcu ma pojawić się decyzja środowiskowa i zezwolenie na realizację inwestycji drogowej. Marszałek, nie mogąc czekać tak długo, odrzucił wnioski z powodu niekompletnej dokumentacji.

Od samego początku Jaworzno, które podjęło się koordynacji projektu, nie ukrywało, że będzie brakować pewnych dokumentów i z premedytacją złożyło wnioski aplikacyjne. W zaistniałej sytuacji samorządowcy mogą złożyć oskarżenie w sprawie marszałka do Ministerstwa Rozwoju oraz Komisji Europejskiej, co może spowodować unieważnienie konkursu. – Oczywiście nie oznacza to przekreślenia projektu, lecz jedynie powoduje, że trzeba znaleźć inne źródło finansowania – wyjaśnia Tomasz Tosza, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów w Jaworznie. – Gdy projekt otrzyma decyzję środowiskową, to będzie ona ważna 10 lat i w tym czasie miasta muszą zdobyć środki. Choćby to miał być, w najgorszym razie, unijny budżet na lata 2021-28 – dodaje.

Poseł Wojciech Król nie jest zadowolony z tego, co się stało. – Pieniądze leżały na ulicy, ale urzędnicy Jaworzna, Mysłowic i Sosnowca nie schylili się po nie. Dziś już wiemy, że decyzja o powierzeniu odpowiedzialności za przygotowanie dokumentacji i wniosku o dofinansowanie miastu Jaworzno, to była zła decyzja, ale jeszcze gorszą był brak monitorowania postępu prac – komentuje Król. – Moja rada? Umiesz liczyć – licz na siebie. Trzeciego rozdania pieniędzy unijnych nie będzie i mam nadzieję, że w końcu ratusz wyciągnie wnioski i konsekwencje. Stało się coś, co nie miało prawa się wydarzyć – dodaje.

W najbliższym czasie zaplanowano spotkanie prezydentów trzech miast z marszałkiem województwa, ponieważ być może w przyszłości uda się zaoszczędzić na unijnych wydatkach i dzięki temu wschodni odcinek trasy średnicowej powstanie. – Sam marszałek podkreślił, że DTŚ Wschód to zbyt ważny projekt, by powiedzieć, że to koniec. Trzymamy go więc za słowo – mówi Kamila Szal, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Mysłowice. Pytana o to, czy powierzenie koordynacji projektu Jaworznu było dobrą decyzją, odpowiada: – Jaworzno jest miastem, które ma największe doświadczenie w realizacji dużych inwestycji drogowych. Wydawało się więc naturalnym, by przewodniczyło temu projektowi. Ponadto wszelkie dane, które należało ująć we wniosku, przygotowywane były przez wykwalifikowane firmy. Nie mieliśmy więc podstaw, by przypuszczać, że inwestycja jest w złych rękach. Stało się jednak inaczej i to będziemy wyjaśniać.





Komentarze