Projekt DTŚ Wschód uratowany

fot. M. Gaworowska
fot. M. Gaworowska

W ostatnim numerze naszego miesięcznika, który ukazał się w sobotę, pisaliśmy, że wschodni odcinek Drogowej Trasy Średnicowej może nie powstać. Okazuje się jednak, że marszałek województwa podjął już decyzję i jest szansa na realizację projektu. Mysłowice, Jaworzno i Sosnowiec nie muszą dokładać ze swoich budżetów kolosalnych kwot.

Na początku grudnia dotarła do nas wiadomość, że aby DTŚ Wschód mogła powstać, wszystkie trzy miasta muszą dołożyć aż 184 mln zł, ponieważ marszałek zmienił zasady przyznawania unijnych dotacji. Od teraz pojedyncze dofinansowanie nie może przekroczyć 25% wartości całej puli. Te reguły nadal obowiązują, jednak po rozmowach z samorządowcami marszałek zaproponował, aby podzielić projekt budowy średnicówki na dwie części i w ten sposób każdy z nich otrzyma maksymalnie 85% dofinansowania.

Prezydent Edward Lasok cały czas nie tracił nadziei, że uda się uratować inwestycję. – Jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa i będziemy robić wszystko, by budowa DTŚ doszła jednak do skutku. Osobiście przekazywałem panu marszałkowi, jak ważna jest to inwestycja dla Mysłowic i że utrzymanie deklarowanej kwoty dofinansowania jest tutaj kluczowe – zapewniał.

Do 29 grudnia trwa nabór wniosków o dofinansowanie projektów związanych z budową oraz przebudową dróg wojewódzkich. DTŚ Wschód wystartuje w tym konkursie jako dwie osobne inwestycje i dopiero wtedy okaże się, czy budowa zostanie zrealizowana. – Na tym etapie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, z jakich innych źródeł będzie finansowana inwestycja – informuje Witold Trólka z biura prasowego marszałka. – Niewątpliwie starania będą czynione, szczególnie biorąc pod uwagę wynik negocjacji Kontraktu Terytorialnego, gdzie w dokumencie finalnym, jako właściwe dla realizacji tej inwestycji, zostały wskazane strony: zarówno samorządowa, jak i rządowa. To oznacza, że sprawa finansowania DTŚ z różnych źródeł jest otwarta i wymaga dalszych uzgodnień z rządem – dodaje.





Komentarze