Rodzic poszukiwany

fot. Pixabay
fot. Pixabay

Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej biją na alarm: pilnie potrzebujemy nowych rodzin zastępczych.

Zazwyczaj wygląda to tak: dzwoni telefon. Pracownik Działu Rodzin podnosi słuchawkę. Policjant informuje, że opiekujący

się dwojgiem dzieci rodzic był pijany. Trzeba dzisiaj znaleźć dla nich nowy dom. Dzieci są wystraszone, płaczą.

Takich telefonów pracownicy MOPS odbierają rocznie kilkadziesiąt. Dla wszystkich dzieci szukają miejsca w domu dziecka lub rodzinie zastępczej. Zgodnie z przepisami małych dzieci poniżej 10. roku życia nie można skierować do domu dziecka. Trzeba dla nich znaleźć opiekunów zastępczych. I tu pojawia się problem. W naszym mieście istnieje co prawda ok. 140 rodzin zastępczych, jednak większość z nich to rodziny spokrewnione – dziadkowie lub rodzeństwo. Rodzin niezawodowych jest niewiele, ok. 40, zawodowych jeszcze mniej, zaledwie pięć. To kropla w morzu potrzeb. Jak tłumaczą pracownicy MOPS, bywa, że w ciągu tygodnia trzeba znaleźć nowy dom dla sześciorga dzieci.

Ośrodek oferuje opiekunom zastępczym zarówno pomoc prawną, psychologiczną, jak i pedagogiczną. Rodziny zastępcze niezawodowe otrzymują także pomoc finansową w wysokości 1 000 zł miesięcznie oraz dodatkowo od kwietnia bieżącego roku 500 zł dodatku wychowawczego. Kandydatów na rodziny zastępcze niezawodowe jest jednak niewiele. Dlaczego? Opiekunowie zastępczy tłumaczą, że to praca 24 godziny na dobę, która wymaga poświęcenia, cierpliwości oraz wrażliwości. Podkreślają jednak, że może dawać dużo satysfakcji i radości.

MOPS zachęca wszystkich, którzy chcą zostać rodziną zastępczą, do kontaktu telefonicznego pod numerem 32 223 74 02 lub osobistego z Działem Rodzin przy ul. Świerczyny 1.

Nadesłano przez: P. Markiewka




Komentarze