Doceniajcie motorniczych

fot. archiwum prywatne
Piotr Wiśniewskifot. archiwum prywatne

Rozmowa z Piotrem Wiśniewskim* o Katarzynce, święcie pracowników komunikacji szynowej, którą, jak co roku, obchodziliśmy 25 listopada.

Artur Kornel Wójcik: 25 listopada obchodziliśmy Katarzynkę. Czyje to święto: kolejarzy, tramwajarzy czy może wszystkich pracowników szeroko pojętej komunikacji?

Piotr Wiśniewski: Dzień Świętej Katarzyny początkowo określany był jako święto pracowników komunikacji szynowej. Myślę jednak, że obecnie możemy mówić o szczególnym dniu całego transportu publicznego. Trakcja tramwajowa i autobusowa powinny się wzajemnie uzupełniać i nie powinny być traktowane jako oddzielne byty.

Jak obchodzi się Katarzynkę na Śląsku? Czy to święto ma u nas szczególne znaczenie?

Tak, Katarzynka jest bardzo ważna zwłaszcza dla śląskich tramwajarzy. Od wielu lat organizowane są wewnętrzne obchody tego święta dla pracowników Tramwajów Śląskich. W 2010 r. Klub Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie-Batorym wspólnie z Tramwajami Śląskimi postanowił zorganizować pierwsze obchody dla szerszej publiczności, podczas których po największych miastach aglomeracji kursował specjalny „katarzynkowy” tramwaj. W tym roku tramwaj również wyruszył w trasę. Odwiedziliśmy Chorzów, Katowice i Sosnowiec, prezentując zdjęcia i rysunki pasjonatów transportu publicznego. Zapraszamy do naszego tramwaju za rok, dokładnie 25 listopada.

Infrastruktura szynowa w Mysłowicach jest dość zaniedbana. Czego możemy życzyć motorniczym poza remontami torowisk?

Tabor i infrastruktura systematycznie się poprawiają, natomiast w moim odczuciu najważniejszym życzeniem byłoby, aby pasażerowie doceniali codzienną ciężką pracę motorniczych, maszynistów i kierowców. Ci ludzie często są zmuszeni radzić sobie w trudnych sytuacjach, które nie są od nich bezpośrednio zależne.

Jaka przyszłość czeka mysłowickie szyny? Władze mówią, że w najbliższych latach istnieje szansa na rozbudowę linii tramwajowych i kolejowych.

W przypadku kolei mysłowiczanie na pewno zyskają na ukończeniu ciągnącej się od wielu lat modernizacji linii do Krakowa. Dziś, aby szybko dostać się do stolicy sąsiedniego województwa, muszą jechać samochodem lub „cofnąć się” do Katowic, co jest kosztowne i uciążliwe. Wracając do tramwajów: jeżeli zostanie przyznana dotacja w nowej perspektywie unijnej, to można się spodziewać modernizacji linii 14 w centrum oraz połączenia z Sosnowcem (linia 26). Moim zdaniem dobrze byłoby, aby obydwie linie stały się dwutorowe. To rozwiązałoby wiele dzisiejszych problemów.

Wielu osobom marzy się tramwajowe połączenie z Jaworznem.

Wstępne plany pokazują, że powstanie takiej linii jest możliwe.

Jakie są Mysłowice z kabiny motorniczego?

Na „czternastce” dużym utrudnieniem jest system mijankowy, ponieważ jeden opóźniony tramwaj może spowodować rozregulowanie całej linii, natomiast podróżując przez Mysłowice tramwajem zarówno motorniczy, jak i pasażerowie mogą obserwować, jak miasto powoli pięknieje. Przykładem może być kamienica przy przystanku Komenda Policji, która w ostatnim czasie odzyskała dawny blask. Mysłowicki odcinek linii 26 jest za to bardzo zielony. Wjeżdżając do Mysłowic można się zrelaksować po zatłoczonym Sosnowcu.

* Piotr Wiśniewski jest przedstawicielem i dawnym prezesem Klubu Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie-Batorym. Jako pasjonat komunikacji szynowej i motorniczy często odwiedza Mysłowice. Wielokrotnie prowadził prelekcje poświęcone komunikacji miejskiej na Górnym Śląsku, m.in. w Muzeum Miasta Mysłowice i w ramach cyklu PechaKucha Night Katowice.





Komentarze