Bezpieczniej w Szpitalu nr 2

fot. Szpital nr 2

Seria kradzieży w 2013 r. zmusiła dyrekcję mysłowickiego Szpitala nr 2 do podjęcia radykalnych kroków. Po dwunastu miesiącach od ich wprowadzenia ocena tych działań jest bardzo pozytywna. Ilość kradzieży szpitalnych spadła z kilkunastu w ciągu pół roku do… jednej.

– W 2013 r. dochodziło do notorycznych kradzieży na terenie naszej lecznicy. Pacjentom ginęły portfele, dokumenty, karty kredytowe, telefony. Łupem złodziei padła nawet kamera monitoringu – przypomina Mariusz Wołosz, dyrektor placówki.

Reakcja musiała być zdecydowana: wprowadzono sztywne godziny odwiedzin, zmodernizowano portiernię, zamontowano cyfrowe zamki i zaczęto legitymować odwiedzających.

– Wszystkie te działania okazały się bardzo skuteczne. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, poza jednym incydentem na początku wprowadzenia rejestru odwiedzin, obyło się bez żadnych kradzieży – podsumowuje Wołosz.

Źródło: Szpital nr 2





Komentarze