Z Edwardem Lasokiem o nowej kadencji

fot. UM Mysłowice
fot. UM Mysłowice

W drugiej turze wyborów 30 listopada uzyskał znaczącą przewagę nad swoim kontrkandydatem i na kolejne cztery lata został prezydentem Mysłowic. Jaki ma pomysł na swoją drugą kadencję?

„Gazeta Mysłowicka”: Jakie będą pana pierwsze działania po wygraniu wyborów?

Edward Lasok: Kontynuacja jest najważniejszym określeniem zadań zarówno tych najbliższych, jak i perspektywicznych. Musimy dokończyć remonty prowadzone np. na Wielkiej Skotnicy, Brzęczkowickiej czy Wiosny Ludów. Przygotowujemy się również do olbrzymiego logistycznego przedsięwzięcia, czyli wybudowania mysłowickiego odcinka Drogowej Trasy Średnicowej. Nie tracimy czasu, po prostu pracujemy zgodnie z harmonogramami.

Czym ta kadencja będzie się różniła od poprzedniej? Cztery lata temu przejął pan miasto po Grzegorzu Osyrze, po którym, jak mówił pan wielokrotnie, trzeba było wiele naprawiać, ale teraz miasto ma za sobą cztery lata pańskich rządów.

Różnica w początkach tych dwóch kadencji jest zasadnicza. Przed czterema laty jako pierwsi w drzwiach gabinetu prezydenckiego powitali mnie komornicy. Wtedy pracę zacząłem od ratowania finansów miasta. Teraz, w drugiej kadencji, ważne będzie jak najlepsze zrealizowanie dotychczasowych planów. Chcemy zrealizować 20 dużych projektów ze środków unijnych za prawie 47 mln zł w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. W tym strategicznym myśleniu o przyszłości Mysłowic ujęliśmy zarówno budowę sieci dróg rowerowych z parkingiem Bike&Ride, jak i rewitalizację terenów pokopalnianych czy inwestycje oświatowe. Wszystkie te przedsięwzięcia przyspieszą rozwój miasta i sprawią, że w Mysłowicach będziemy żyć bardziej bezpiecznie, ładniej i po prostu lepiej.

Co zmieni się w Mysłowicach przez kolejne cztery lata?

Najważniejsze będą zmiany inwestycyjne. Po zrealizowaniu mysłowickiego odcinka DTŚ oraz rewitalizacji terenów pokopalnianych zdecydowanie wzrośnie zainteresowanie inwestowaniem w Mysłowicach. Tereny dziś mało atrakcyjne będą pożądane przez inwestorów. Przekonany jestem, że będzie to prawdziwe

koło zamachowe dla dobrej przyszłości mysłowickiej gospodarki. Nie zapomnimy również o bieżących remontach czy niezbędnych inwestycjach.

Wiadomo już, że ma pan w radzie miasta 10 radnych ze swojego ugrupowania. To dogodna sytuacja do sprawowania władzy?

Taka sytuacja jest efektem naszego, mysłowickiego porozumienia. Zawsze bardzo ważna była i nadal jest dla mnie umiejętność porozumienia się z różnymi środowiskami. Naszą dewizą jest służba mieszkańcom i bycie blisko mysłowiczan. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy poparli Mysłowickie Porozumienie Samorządowe oraz jego liderów z poszczególnych dzielnic. Serdecznie dziękuję również za głosowanie na mnie w wyborach. Fakt, że aż dziesięciu obecnych radnych jest z ugrupowania, które desygnowało mnie na funkcję prezydenta, jest bardzo ważny. To zdecydowanie usprawni pracę obecnych władz samorządowych i ułatwi zarządzanie miastem.





Komentarze