Buzek o wyborach: inwestycje wojewódzkie wpłyną na Mysłowice

fot. itvm.pl
fot. itvm.pl

O udziale mieszkańców w wyborach samorządowych i Elżbiecie Bieńkowskiej w europarlamencie mówi Jerzy Buzek. 31 października europoseł przyjechał do Mysłowic, aby zachęcić do wyboru radnych województwa.

Bogumił Stoksik: Od kilku lat kojarzy się pan zdecydowanie z wielką polityką europejską. Skąd pomysł, aby zachęcać do udziału w wyborach samorządowych?

Jerzy Buzek: Nie zgadzam się z dzieleniem polityki na wielką i małą. Bo czy sprawy dotyczące dzielnicy, miasta i regionu są z punktu widzenia obywatela mniej ważne od tych globalnych? Polityka nie musi być wielka, ale musi być za to mądra, czyli ukierunkowana na dobro ogółu. O tym, czy będzie nam się dobrze żyć w naszym najbliższym otoczeniu, decydujemy sami, wybierając władze samorządowe. Dlatego zachęcam do aktywnego udziału w nadchodzących wyborach.

Dlaczego mieszkańcy miasta powinni wybrać przedstawicieli do sejmiku? Ten organ ma realny wpływ na ich życie?

Sejmik samorządowy ma ogromny wpływ na to, gdzie trafią środki, zarówno budżetowe, jak i te pochodzące z funduszy unijnych. My, wyborcy, musimy pamiętać, że na poziomie województwa samorząd dysponuje naprawdę sporymi środkami. To nie jest oczywiście worek bez dna, dlatego samorządowe pieniądze trzeba wydawać mądrze. A do tego potrzebni są radni, którzy dobrze znają realne potrzeby regionu. W najbliższych latach samorząd wojewódzki przeznaczy 41 mld zł na usprawnienie komunikacji drogowej i kolejowej w regionie, poprawę ochrony zdrowia, rozwój nauki i technologii, a te inwestycje będą miały realny wpływ również na jakość życia mieszkańców Mysłowic.

W Parlamencie Europejskim zapewne spotyka się pan teraz często z nową komisarz ds. rynku wewnętrznego Elżbietą Bieńkowską. Jak pan ocenia jej start w polityce europejskiej?

Takie starty nigdy nie są łatwe, bo obyczaje polityczne, które panują w Brukseli, różnią się nieco od tych, do których przyzwyczajeni jesteśmy w Polsce. W instytucjach europejskich, a zwłaszcza w Parlamencie Europejskim, bardzo pilnuje się chociażby przestrzegania czasu wypowiedzi. Pani komisarz Bieńkowska bardzo szybko się jednak tego nauczyła. Brawo!

Jako doświadczony europolityk ma pan rady dla pani Bieńkowskiej?

Tak trzymać! Zaczęła przecież dobrze, reakcje na jej wysłuchanie w Parlamencie Europejskim i spotkanie z dziennikarzami były niezłe. Wszystkie grupy polityczne dały swoje poparcie dla jej zakresu działań. Wszyscy popierają tworzenie silnego przemysłu, wsparcia dla małych i średnich firm czy przyjaznej atmosfery dla przedsiębiorczości w ogóle. Wspólny rynek, który będzie wzmacniać oraz usuwać jego bariery, jest oczkiem w głowie nawet takich krajów, jak Wielka Brytania. Jeśli pani Bieńkowska będzie działała tak, jak do tej pory w Polsce, czyli energicznie i skutecznie, to możemy mieć jako Polska trzeci sukces. Po dwójce udanych komisarzy, Danucie Hubner i Januszu Lewandowskim, których dobrze zapamiętano, możemy mieć trzeciego znaczącego komisarza w UE. Cieszę się, że tym razem wywodzi się on z naszego Śląska – z Mysłowic.





Komentarze