Internetowa walka z dziurami w drogach

fot. ARAmedia
fot. ARAmedia

Jaki jest stan dróg, każdy widzi. Omija dziury, wybrakowane łaty i ten temat. Jednak znaleźli się tacy, którzy powiedzieli: dosyć, basta, trzeba coś zmienić. Tak oto na popularnym portalu społecznościowym powstał profil Mysłowice-Dziurowice.

Pomysł na taką inicjatywę społeczną zrodził się w dość niebezpiecznych okolicznościach. – Jadąc jak co dzień ul. Hlonda kierowca z naprzeciwka zjechał na przeciwległy pas drogi, próbując ominąć dziurę w kostce brukowej. Musiałem się całkowicie zatrzymać, by kierowca mógł dokończyć swój manewr – mówi administrator profilu. Trzeba przyznać, że jest to dość często spotykana sytuacja na mysłowickich drogach. Z tą różnicą, że tym razem sprowokowała ona myśl co zrobić, aby zapobiec takim zdarzeniom.

– Mysłowice-Dziurowice to inicjatywa społeczna zrzeszająca ludzi, którzy chcą przyczynić się do poprawy jakości i bezpieczeństwa mysłowickich dróg – wyjaśnia administrator. Inicjatywa jest młoda, ale już zyskała popularność wśród mieszkańców, a także w mediach. Podstawą funkcjonowania profilu są zdjęcia dziur nadsyłane przez mieszkańców Mysłowic, co cieszy się dużym zainteresowaniem z ich strony. – Jestem pewien, że każda idea, która może przyczynić się do poprawy jakości dróg, chodników w Mysłowicach, cieszy się i będzie cieszyć zainteresowaniem, czego przykładem są informacje, które otrzymujemy – komentuje administrator. Widoczne są już także pierwsze efekty akcji. Po publikacji zdjęć sfotografowane miejsca zostały częściowo naprawione.

Nieco inny punkt widzenia ma urząd miasta, który twierdzi, iż skuteczniejszym sposobem walki z uszkodzeniami w jezdni jest ich bezpośrednie zgłaszanie do urzędników – osobiście lub telefonicznie. Jednak do tej pory taka możliwość nie była nagłośniona przez UM nawet w artykule informującym o nowej zakładce na ich stronie internetowej. Jeśli już ktoś wie o takiej możliwości, musi się naszukać na stronie UM, aby znaleźć odpowiednią zakładkę, w której można uzyskać informacje, co i jak zgłaszać.

– Media społecznościowe mają dziś ogromną siłę i próbujemy tę siłę wykorzystać do efektywnego działania. Ponadto problem jest na tyle widoczny, że każdy z pracowników urzędu miasta przemieszczając się codziennie po mysłowickich drogach widzi, jak zaniedbane są niektóre ulice. Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja mysłowickich dróg jest związana niejednokrotnie z wieloletnimi zaniedbaniami poprzednich ekip rządzących. Widzimy także, że sporo się dzieje, ale to co pokazujemy, piętnujemy, to niejednokrotnie dramatyczne miejsca, które wpływają na bezpieczeństwo nas samych. Często jeżdżąc po naszych drogach kierowcy muszą skupić swoją uwagę na innych uczestnikach drogi, pieszych i jeszcze uważać, by nie wjechać do dziury – mówi administrator profilu.

Taka publiczna walka o bezpieczeństwo na drogach może dużo zdziałać, mając coraz to szersze grono zwolenników. Bo jazda po drogach Mysłowic to nie lada wyzwanie, aby nie wpaść w dziurę i nie uszkodzić swojego auta. Szczęśliwie, jeśli ucierpi tylko samochód, ponieważ można wtedy dochodzić odszkodowania od urzędu miasta za poniesione szkody na drodze, za którą jest on odpowiedzialny.

Inicjatywa Mysłowice-Dziurowice ma na celu nie tylko wytykanie, gdzie są najbardziej niebezpieczne dziury w jezdni i chodnikach, lecz też pokazywanie, że stan dróg zmienia się na lepsze.





Komentarze