Nowe kolory Mysłowic

Komin nieczynnej KWK Mysłowice zmienia barwy. Wkrótce dotychczasowe pasy zastąpi nietypowy mural. – Podnieście głowy w górę i spójrzcie na nowe kolory miasta – zachęca Grupa Społeczna Razem/Lepiej, która zainicjowała akcję malowania komina.

Dotąd dominujący nad miastem komin nieczynnej KWK Mysłowice miał standardowe barwy. Wkrótce jego najwyżej położoną część, na powierzchni 420 m. kw., pokryją ukośne, abstrakcyjne pasy o intensywnej kolorystyce.

– Wiosna w pełni, natura zaczyna rozkwitać kolorami – mówi Łukasz Jarawka, lider Grupy Społecznej Razem/Lepiej z Mysłowic. – Najmniej kolorów patrzy na nas z nieczynnej kopalni Mysłowice. Chcemy to zmienić i przywrócić życie w tej części miasta. Chcemy dać Mysłowicom nowy symbol, nowe kolory i nowe brzmienie.

ZOLLVEREIN WZOREM DLA REWITALIZACJI KWK MYSŁOWICE

Grupa zawiązała się kilka miesięcy temu. Są w niej społecznicy, aktywiści miejscy, ludzie sportu, kultury, przedstawiciele organizacji pozarządowych. W kwietniu do rąk mysłowiczan trafił biuletyn z pomysłami Razem/Lepiej na naprawę miasta, w którym odniesiono się m.in. do jednego z najbardziej aktualnych problemów, czyli zagospodarowania terenów po nieczynnej KWK Mysłowice.

Wstępna koncepcja przewiduje m.in. budowę osiedla mieszkaniowego wraz z całą infrastrukturą: żłobkiem, przedszkolem, szkołą, kaplicą i miejscami rekreacji. Autorzy projektu zaproponowali też wykorzystanie obiektów pokopalnianych na nowe funkcje, m.in. małe firmy dizajnerskie, poligraficzne czy projektowe, centrum informacji i pamiątek po KWK Mysłowice, warsztaty rzemieślnicze, hostel, restauracje, bary i bistra. Wzorem dla tej koncepcji ma być niemiecki cud postindustrialnej turystyki – Zollverein w Essen, dawniej potężny kompleks kopalni i koksowni, a dzisiaj, po perfekcyjnej rewitalizacji, jedna z największych atrakcji Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Poprzemysłowego.

CHCEMY UDOWODNIĆ, ŻE SIĘ DA

O konieczności rewitalizacji terenu po KWK Mysłowice i nadaniu mu nowych funkcji mówi się w Mysłowicach od lat. To szansa na ożywienie miasta, z której póki co nie udało się skorzystać. – Nie chcemy stawiać kolejnych pomników nieczynnej kopalni – mówi Jarawka. – Pomalowanie komina to zapowiedź projektu rewitalizacji, do której zamierzamy doprowadzić.

Akcja grupy ma też zwrócić uwagę na zmiany w podejściu do problemów energetyki opartej na węglu. – Chcemy udowodnić, że „się da” i że, jeżeli będziemy mieli wystarczająco dużo woli, determinacji, skuteczności i operatywnych osób po swojej stronie, możliwości jest wiele – dodaje Jarawka.

Data zakończenia malowania komina jest uzależniona od pogody. Postępy w pracach można śledzić na żywo i w serwisie Facebook.

 Nadesłano przez: Justyna Jesionek, Pan Pikto




Komentarze