Prywatna firma z Warszawy chce wydobywać węgiel w Mysłowicach

fot. ARAmedia
fot. ARAmedia

Firma Niwka sp. z o.o SKA jest zainteresowana eksploatacją złóż na pokładzie 510, na głębokości od 650 do 1000 metrów. Obszar wydobycia objąłby teren Brzęczkowic, Brzezinki i Kosztów. Swoje plany i założenia przedstawiciele spółki przedstawili władzom miasta oraz radnym podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Miejskiej, Ochrony Środowiska i Rolnictwa, które odbyło się 10 marca.

Okazało się, że w podanym rejonie węgla jest jeszcze sporo, bo aż 92 mln ton. Gwarantuje to kopalni możliwość wydobycia przez najbliższe 30-40 lat. Firma zaproponowała najmniej inwazyjny sposób wydobycia, tzw. upadowy, który za pomocą chodników łączyłby powierzchnię z infrastrukturą dołową kopalni. Dodała też, że wpływ podziemnej eksploatacji górniczej na zabudowania i infrastrukturę byłby niewielki i mieściłby się w pierwszej kategorii szkód, czyli tej najmniejszej, pięciostopniowej skali.

Niwka przewiduje, że budowa kopalni potrwałaby około trzech lat, a roczne wydobycie wyniosłoby około miliona ton węgla, to jest 3 tys. ton na dobę. Gdyby miasto przyjęło propozycję inwestora, roczny budżet powiększyłby się o kilka milionów złotych z tytułu opłaty eksploatacyjnej. Dodatkowe wpływy gwarantowałaby dzierżawa obiektów. Przedstawiciele firmy zapewniali również, że znacznie zmniejszyłoby się bezrobocie w Mysłowicach. Przy samym wydobyciu pracę znalazłoby około 500 osób, a około 2 tys. w sektorze usług okołogórniczych.

Na chwilę obecną prezydent Edward Lasok zawiesił postępowanie o wydanie decyzji środowiskowej w sprawie wydobycia węgla pod miastem. Głównym problemem są szkody geologiczne, jakie następują po zakończeniu prac. Na terenach objętych wnioskiem stoją bowiem nieruchomości, które zostały zbudowane bez zabezpieczeń na okoliczność szkód górniczych. Na poeksploatacyjną deformację terenu w dzielnicy Brzezinka narażone są wzniesione i nowo wznoszone obiekty mieszkaniowe, usługowe, sieć infrastruktury i kanalizacji miejskiej, ponieważ nie są zabezpieczone przed wpływem eksploatacji górniczej. Drugim ważnym argumentem jest sprzeciw mieszkańców.

Podczas posiedzenia komisji gospodarki prezydent Lasok zwrócił uwagę, że wydanie decyzji środowiskowej musi być poprzedzone konsultacjami społecznymi. Z prośbą o spotkanie z mieszkańcami Kosztów zwrócił się do przedstawicieli firmy radny Tomasz Wrona. W związku z tym spółka będzie gościem na spotkaniach trzech rad osiedli działających na terenie objętym ewentualnym wydobyciem.

Terminy spotkań:

  • 24 marca (poniedziałek) spotkanie z Radą Osiedla Brzezinka – ul. Chrzanowska 7, godz. 18,
  • 7 kwietnia (poniedziałek) spotkanie z Radą Osiedla Kosztowy – ul. Chromika 4 (budynek Gimnazjum nr 6), godz. 18,
  • 17 kwietnia (czwartek) spotkanie z Radą  Osiedla Brzęczkowice-Słupna – ul. Hlonda 14 (Gimnazjum nr 3), godz. 17.30.

Firmę Niwka reprezentować będą Aleksander Przybyła odpowiedzialny za projekt budowy kopalni i Jacek Kałuża odpowiedzialny za sprawy organizacyjne w terenie.

Z kolei przedstawiciele Wyższego Urzędu Górniczego stwierdzili, że na podstawie przedstawionych informacji nie są w stanie jednoznacznie stwierdzić, jaki będzie wpływ wydobycia na deformację terenu – potrzebne są dodatkowe dokumenty.

Kolejny etap to m.in. sporządzenie raportu oddziaływania na środowisko, a następnie uzyskanie koncesji na wydobycie, którą wydaje Ministerstwo Środowiska. Taką szansę firma uzyska nie wcześniej niż w 2015 roku.

Źródło: itvm.pl





Komentarze