Czy nowe autobusy pojawią się w Mysłowicach?

fot. solarisbus.com
fot. solarisbus.com

W grudniowym numerze pisaliśmy o ośmiu nowych autobusach Solaris Urbino, które zasiliły tabor Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Katowicach. Przedstawiciele przedsiębiorstwa zapewniali, że część z nich na pewno wyjedzie na linie obsługujące miasto Mysłowice, o czym informowaliśmy czytelników.

Czy nowe autobusy wyjadą na nasze ulice? Po publikacji grudniowego artykułu poświęconego komunikacji miejskiej dostawaliśmy informacje, że tak się nie stanie, a wcześniejsze informacje płynące z katowickiego PKM były jedynie obietnicami bez pokrycia. Niepokój budził też brak oficjalnego stanowiska firmy w tej sprawie.

Jeden z kierowców PKM Katowice, który regularnie obsługuje linie autobusowe w naszym mieście, zgodził się anonimową wypowiedź: – Solarisy, które przyjechały do Katowic w grudniu, od początku miały obsługiwać wyłącznie linie, na których zostanie uruchomiona zapowiedź przystankowa, nikt nie planował wyjazdu tych pojazdów do Mysłowic – mówi. – Są to autobusy dwunastometrowe, trochę zbyt krótkie na mysłowickie kursy.

Wygląda na to, że mieszkańcy nie muszą się jednak zbytnio przejmować. – W kwietniu i maju do PKM przyjedzie dziesięć solarisów piętnastometrowych, od początku przeznaczonych wyłącznie na linie mysłowickie, takie jak 76 i 77. Jestem przekonany, że właśnie na te linie nowe autobusy wyjadą – dodaje kierowca.

Nieco bardziej ostrożny jest Jakub Drogoś, prezes Klubu Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie-Batorym. – Kwestii tego, które autobusy będą jeździć po Mysłowicach, a które nie, na razie bym nie rozsądzał, bo wszystko może się zmienić po kolejnych zakupach taboru przez katowicki PKM – mówi. – Jeśli jednak damy wiarę aktualnym doniesieniom, to musimy uznać, że radykalnie poprawi się jakość podróżowania autobusami po Mysłowicach. Tak zwane „deskorolki”, które będą jeździć po mysłowickich ulicach, choć nieco mniej zwrotne, są z pewnością bardzo dynamiczne. Poza tym będą to autobusy w pełni niskopodłogowe, więc łatwiej dostępne dla pasażerów, posiadające ponadto czytelny system informacji pasażerskiej.

Mieszkańcom Mysłowic nie pozostaje nic innego, jak mieć nadzieję, że komfort jazdy rzeczywiście poprawi się na przełomie kwietnia i maja. Być może tylko nowe autobusy będą w stanie zatrzymać trwającą od wielu miesięcy dyskusję o wyjściu Mysłowic z Komunikacyjnego Związku Komunalnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.





Komentarze