Komfort jazdy pasażerów wkrótce się poprawi

fot. ARAmedia
fot. ARAmedia

Pasażerowie podróżujący między Mysłowicami a Katowicami w końcu mają powody do radości.

Komunikacja miejska w Mysłowicach od lat pozostawia wiele do życzenia. Pasażerowie skarżą się na stare ikarusy, które najczęściej wykorzystuje się do obsługi linii łączących Mysłowice z Katowicami, a także na brak postępów w realizacji projektu centrum przesiadkowego w Katowicach-Zawodziu. Wygląda jednak na to, że w najbliższym czasie sytuacja pasażerów może się poprawić.

W połowie grudnia tabor Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Katowicach powiększył się o osiem nowych solarisów urbino 12, cztery z nich trafią prawdopodobnie do zajezdni na Zawodziu. Kolejne dziesięć autobusów powinno trafić do Katowic w kwietniu i czerwcu przyszłego roku. Przedstawiciele katowickiego PKM obiecują, że część nowych autobusów będzie wozić pasażerów do Mysłowic, co powinno zwiększyć komfort podróżowania między dwoma miastami. Nadal jednak będziemy spotykać wysłużone ikarusy – obecnie we flocie PKM znajduje się 45 takich pojazdów, w przyszłym roku ich liczba zmniejszy się jedynie o dziesięć sztuk.

Dobrą wiadomością jest także obietnica rozpoczęcia prac nad przygotowaniem dokumentacji projektowej i studium wykonalności Katowickiego Systemu Zintegrowanych Węzłów Przesiadkowych. Urząd Miasta Katowice chce do 2017 r. udostępnić pasażerom pięć centrów przesiadkowych typu „park&ride”, jedno z nich powstanie w rejonie ulic 1 maja i Bagiennej. Węzeł będzie szczególnie ważny dla mieszkańców Mysłowic i powiatu bieruńsko-lędzińskiego. Tu będą zatrzymywać się (często też kończyć trasy) autobusy łączące stolicę województwa ze wschodnią częścią aglomeracji. Węzeł Zawodzie obejmie m.in. parking dla 400 samochodów, zadaszone perony autobusowe i tramwajowe umożliwiające przesiadkę „drzwi-drzwi”, a także małą gastronomię, toalety i poczekalnie. Także rowerzyści powinni być zadowoleni – na terenie kompleksu powstanie parking rowerowy.

„Gazeta Mysłowicka” dowiedziała się, że prace nad Węzłem Zawodzie są najbardziej zaawansowane, a jego budowa ruszy jako pierwsza. Jakub Jarząbek z Urzędu Miasta w Katowicach zapewnia, że dzięki centrum przesiadkowemu poprawi się nie tylko komfort jazdy pasażerów komunikacji miejskiej – także kierowcy samochodów mają powody do radości: projekt przewiduje przebudowę części dróg dojazdowych do katowickiego śródmieścia. Urzędnicy mają jednak nadzieję, że podróżujący do stolicy województwa wybiorą tramwaj, który z Zawodzia do rynku porusza się po torowisku wydzielonym z ruchu samochodowego. Dodatkową zachętą mają być specjalne bilety parkingowe, które będą jednocześnie biletami komunikacji miejskiej. Projekt ma być realizowany przy wsparciu funduszy europejskich.

Piotr Wiśniewski z Klubu Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie-Batorym zaznacza jednak, że warunkiem powodzenia projektu jest zapewnienie niezawodności ze strony tramwajów, choć dalej nie rozwiąże to wszystkich problemów mieszkańców Mysłowic. – Aby system był kompletny, należy w nim uwzględnić także kolej regionalną. To na niej powinien się opierać transport publiczny pomiędzy miastami aglomeracji. W przypadku Mysłowic będzie to wymagało wprowadzenia atrakcyjnej oferty wspólnego biletu i zwiększenia liczby połączeń – powiedział w komentarzu dla „Gazety Mysłowickiej”.

Niemniej jednak spodziewane zmiany poprawią komfort podróżowania komunikacją miejską. Być może pozwoli to uniknąć wielokrotnie zapowiadanego przez władze Mysłowic wystąpienia z Komunikacyjnego Związku Komunalnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.





Komentarze