W Dziećkowicach powstanie elektrownia wiatrowa?

fot. photoxpress.com

Firma Green Power Development, która zajmuje się przygotowywaniem projektów farm wiatrowych, chce stworzyć taką farmę w Dziećkowicach. Przeprowadzono już w tej sprawie rozmowy z Urzędem Miasta Mysłowice, Radą Osiedla Dziećkowice oraz zorganizowano spotkanie z mieszkańcami dzielnicy. Jest to jednak dopiero etap początkowy projektu, a na wszelkie efekty trzeba będzie jeszcze poczekać.

Dotychczas spółka zrealizowała 13 podobnych projektów na terenie województw: świętokrzyskiego, małopolskiego i podkarpackiego. Teraz postanowiła zawitać na Śląsk. – Terenem zaczęliśmy się interesować w czerwcu tego roku. Aby inwestycja mogła zostać zrealizowana potrzeba jeszcze od ok. 3 do 5 lat. Do tej pory ustaliliśmy wstępny layout projektu, na który miałyby składać się 3 fabrycznie nowe elektrownie wiatrowe o mocy ok. 3MW, wysokości ok 120 m i rozpiętości wirnika również ok. 120 m. Patrząc od strony osiedla Dziećkowice turbiny zlokalizowane byłyby za autostradą A4 – informuje Adam Królikowski, przedstawiciel firmy Green Power Development.

Zanim w dzielnicy naszego miasta pojawią się wiatraki spółka będzie musiała pokonać poszczególne etapy. Przede wszystkim należy pozyskać grunt pod inwestycję, który podlega Agencji Nieruchomości Rolnych, następnie potrzebna jest zmiana gminnych dokumentów planistycznych. W studium uwarunkowań oraz miejscowym planie muszą znaleźć się odpowiednie zapisy zezwalające na realizację takiej inwestycji. Proces ten może trwać od roku do 3 lat. Kolejny etap to badania ornitologiczne (ptaki), chiropterologiczne (nietoperze), badania gadów, płazów oraz botaniczne.

– Ważne jest również przeprowadzenie szczegółowych pomiarów parametrów wiatru na maszcie pomiarowym – minimum rocznych. Na tej podstawie będzie można wybrać najbardziej odpowiedni model turbiny wiatrowej – dodaje Adam Królikowski. Pod koniec należy uzyskać warunki przyłączenia do sieci energetycznej. Zgodnie z prawem energetycznym wniosek można złożyć dopiero po uchwaleniu miejscowego planu, który zezwala na tego typu inwestycje. Dopiero wtedy można uzgadniać przebieg kabli energetycznych, nowych dróg dojazdowych, opracować szczegółowe projekty budowlano-wykonawcze wymagane do uzyskania pozwolenia na budowę. I wreszcie realizacja farmy oraz eksploatacja.

Czy taka inwestycja to dobry pomysł? – Moim zdaniem pomysł usytuowania farmy wiatrowej na granicy Dziećkowic i Imielina jest wart zainteresowania – odpowiada Antoni Zazakowny. – Przedstawiciele inwestora na spotkaniu w Dziećkowicach ukazywali oczywiście działalność takiej farmy w samych superlatywach, jednak najbardziej znaczący głos będą mieli mieszkańcy Dziećkowic. Obecnie praktycznie istnieje jedynie koncepcja budowy wiatraków i przy sprzyjających okolicznościach będą mogły powstać za ok 7 lat – dodaje mysłowicki radny.

Dodatkowo budowa elektrowni wiatrowej przyniesie Mysłowicom korzyści, które wydają się bardzo kuszące. Firma Green Power Development deklaruje chęć finansowego wspierania dzielnicy i uczestniczenia w życiu lokalnej społeczności, a do budżetu miasta odprowadzano by 2% wartości nieruchomości, czyli ok. 800 tys. zł rocznie. Jednak jak na razie pozostaje nam obserwacja rozwoju sytuacji, bo czy dojdzie do jej realizacji – nie wiadomo.





Komentarze