Pomysły dla zapomnianych miejsc

fot. cismyslowice.pl
fot. cismyslowice.pl

W ramach projektu Aktywowani odbyły się już 4 spotkania, których głównym tematem była rewitalizacja. Pod tym hasłem kryje się szansa dla zaniedbanych i zapomnianych rejonów Mysłowic. Jaki jest efekt spotkań?

– Podczas ostatniego spotkania Aktywowanych odwiedziliśmy miejsca problemowe, mamy też przedyskutowane problemy mieszkańców tych miejsc. Zostało nam jeszcze dokładne spisanie i usystematyzowanie powstałych pomysłów – mówi Tomasz Szewczyk, radny miejski i wiceprezes Stowarzyszenia Centrum Inicjatyw Społecznych w Mysłowicach, które kieruje projektem.

Według wstępnych ustaleń obszarami pilotażowymi dla działań rewitalizacyjnych miałaby zostać objęta część dzielnicy Stare Miasto, Centrum i Piasku. Każdy z tych terenów odznaczają złożone i różnorakie problemy społeczne: długotrwałe bezrobocie, wysoka przestępczość, duży odsetek starzejącego się społeczeństwa czy niska aktywność gospodarcza. Zespół planistyczny Aktywowanych, w oparciu o dane z instytucji miejskich, przygotował diagnozę problemów społecznych w rozróżnieniu na poszczególne dzielnice i przygotował propozycje działań, jakie miałyby objąć poszczególne rejony.

Cechą charakterystyczną dla Programu Rewitalizacji Społecznej jest proponowanie działań będących połączeniem działań inwestycyjnych z działaniami o charakterze nieinwestycyjnym. W Centrum jednymi z ciekawszych pomysłów było utworzenie świetlicy wraz z klubem seniora w bibliotece na „Rymerze”, utworzenie szkółki bokserskiej przy Gimnazjum nr 2, sekcji sportowej, zajęć ju-jitsu przy MOSiR na obiekcie Lechii 06.

W przypadku Starego Miasta powstał pomysł powołania inkubatora przedsiębiorczości i kompleksowego centrum organizacji pozarządowych, pomysł budowy ścieżki rowerowej na terenie wałów, jak i adaptacji i remontu przestrzeni w zabytkowych familokach na rozproszone interaktywne muzeum regionalne, w tym dom górniczy i restaurację śląską w formie spółdzielni socjalnej (przy czym działania takiego muzeum obejmowałyby kilka osiedli).

Spora część pomysłów dotyczyła także osiedla Piasek. Wyodrębniono tu m.in. przystosowanie dawnego budynku sanepidu w Parku Zamkowym do funkcjonowania centrum kulturalno-edukacyjnego dla seniorów z naciskiem na integrację międzypokoleniową. Duży potencjał dostrzeżono również w działaniach szkoły sportowej, z myślą o której wskazano za celowe remont basenu i budowę sali gimnastycznej. Ciekawym pomysłem było stworzenie plenerowej siłowni i wiat z małymi estradkami na terenie podwórek w ramach dalszego rozwoju idei „odczarowanych podwórek”.

Wśród zaproponowanych działań są również m.in. innowacyjne formy pracy socjalnej, włączające do działań społeczności lokalne, streetworking czy wychowawcy uliczni.

– W ostatnią sobotę października będziemy prezentować cały program i rozpoczynamy konsultacje społeczne. Dotychczasowe pomysły będziemy konsultować z organizacjami pozarządowymi, a w listopadzie z mieszkańcami. Dotychczasowy program chcemy sfinalizować na początku grudnia. Chcielibyśmy też, żeby ustalenia, które obecnie poczyniliśmy, zostały wprowadzone do aktualizowanego programu rewitalizacji miejskiej – mówi Szewczyk.

O sensie pracy na rzecz zdegradowanych dzielnic przekonuje dr Aleksandra Jadach-Sepioło z Instytutu Rozwoju Miast i Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie: – Projekt Aktywowani jest inicjatywą unikatową w skali kraju i zasługuje na szerszą promocję. To dobry wstęp do myślenia o zintegrowanej rewitalizacji miasta, w którą już od „wymyślania” programu włączona jest społeczność lokalna. Prawie od samego początku uczestniczymy w pracach tego zespołu i wnioski projektu są dla nas bezcenne, bo w jaki inny sposób udałoby się nam z zewnątrz zebrać tak ważne pomysły wypracowane przez samych mieszkańców i organizacje pozarządowe.

– To istotny wkład w proces rewitalizacji Mysłowic i będziemy się starali włączyć przynajmniej część działań wskazanych w Programie Rewitalizacji Społecznej do aktualizowanego Miejskiego Programu Rewitalizacji. Dlaczego część? Przede wszystkim dlatego, że będziemy rekomendować skupienie działań rewitalizacyjnych na obszarze mniejszym niż dotychczas, na którym koncentracja problemów jest największa, a efekty mogą w największym stopniu oddziaływać na całe miasto – dodaje Jadach-Sepioło.

Oczywiście kluczowe jest teraz pytanie, skąd wziąć środki na realizacje tych często bardzo kosztownych pomysłów.

– Prace mieszkańców nad Programem Rewitalizacji Społecznej powoli dobiegają końca. Na tym etapie projektu pojawiło się już kilkakrotnie pytanie: „W jaki sposób zapewnimy finansowanie tworzonego Programu Rewitalizacji Społecznej?”. Bardzo dużo zależy od stopnia, w jakim omawiany program zostanie włączony do Miejskiego Programu Rewitalizacji, otwiera to bowiem szereg dodatkowych możliwości dla pozyskiwania środków finansowych przez same organizacje pozarządowe. Stowarzyszenie Centrum Inicjatyw Społecznych obecnie rozważa pojawiające się możliwości ubiegania o środki finansowe na realizację założeń Programu Rewitalizacji Społecznej. Prawdopodobnie już w połowie października będziemy starać się o fundusze norweskie na realizację przynajmniej niewielkiej części pomysłów. W dalszej perspektywie planujemy starać się o środki Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Planujemy również wspierać organizacje pozarządowe w pozyskiwaniu środków zewnętrznych – mówi Aleksandra Podlasek, specjalista projektu Aktywowani.

W relacji z ostatniego spotkania zespołu dostępniej na stronie internetowej CIS sami twórcy zadają pytanie, czy zamiast zabaw przy trzepaku i piwa w bramie można liczyć na darmową, plenerową siłownię czy zajęcia w ramach odczarowanych podwórek. Przykłady innych miast pokazują, że tak. Od projektu musimy jednak skutecznie przejść do realizacji pomysłów, a to chyba największe wyzwanie.





Komentarze