Kto kupi Mysłowickie Centrum Zdrowia?

fot. jolantacharchula.pl
fot. jolantacharchula.pl

Tylko Mysłowickie Konsorcjum Medyczne jest zainteresowane zakupem Mysłowickiego Centrum Zdrowia, czyli dawnego Szpitala nr 1.

Szczecińska Grupa Nowy Szpital, która również miała przedstawić ofertę radzie miasta, zrezygnowała. Prawdopodobnie dotarły do niej głosy, że mieszkańcy Mysłowic i pracownicy szpitala nie życzą sobie jej rządów w placówce. Polska sieć szpitali niepublicznych Grupa Nowy Szpital ma bardzo złą reputację. Pacjenci zarządzanych przez nią szpitali często dają upust swoim emocjom w internecie, pisząc komentarze głównie w tonie, jak ten: „Jeden lekarz dyżurujący zajmuje się 58 pacjentami oddziału wewnętrznego, 7 pacjentami przyległego oddziału paliatywnego i jednocześnie konsultuje pacjentów na innych oddziałach i przyjmuje na izbie przyjęć”. Chodzi tu o szpital w Świebodzinie. Załoga MCZ wystosowała apel do prezydenta Lasoka, żeby absolutnie nie sprzedawał szpitala spółce. Nie będzie takiej potrzeby – jej oferta nie wpłynęła.

Jako że miastu brak środków na dalsze finansowanie MCZ, ma ono zostać sprywatyzowane. Mysłowickie Konsorcjum Medyczne chce to zrobić z myślą o zachowaniu obecnego profilu szpitala. – Chcemy, aby mysłowicki szpital mógł rozwijać się jako wielospecjalistyczna jednostka niosąca pomoc mysłowickim pacjentkom i pacjentom. Nasz oddział ginekologiczno – położniczy zyskuje coraz większe zaufanie i wierzymy, że jesteśmy gwarancją dobrej kontynuacji – twierdzi dr Urszula Urbanowicz, obecny zastępca dyrektora ds. medycznych MCZ i jednocześnie członek MKM. Mysłowickie konsorcjum chce przede wszystkim odnowić szpital. Zapewnia, że nie ma mowy o zwolnieniach, co więcej – proponuje pracownikom przejęcie 15% udziałów, dzięki czemu będą oni mieli realny wpływ na najważniejsze dla placówki decyzje. Ustabilizowanie sytuacji finansowej MCZ i inwestowanie w nią to priorytety.

W pierwszych latach ewentualnych rządów MKM zakupiony ma zostać dodatkowy sprzęt dla oddziału noworodkowego oraz stworzony oddział kardiologiczny z prawdziwego zdarzenia. Inwestycje mają też objąć poradnię endokrynologiczną, onkologiczną czy diabetologiczną. Na koniec ma przy MCZ powstać fundacja, której celem będzie opieka nad dziećmi urodzonymi w szpitalu i od razu przekazanymi do adopcji. Wszystko to ma kosztować ponad 3 mln zł.

MKM tworzy w tej chwili zarząd MCZ, zna więc doskonale sytuację i potrzeby placówki. Jego plany wyglądają obiecująco, ale musi teraz przekonać do siebie radę miasta i złożyć sensowną ofertę finansową. Jeśli wszystko pójdzie sprawnie, być może już w październiku były Szpital nr 1 będzie miał nowego właściciela.





Komentarze