Park Zamkowy podzielił mieszkańców

Mieszkańcy Mysłowic mogą już korzystać z odnowionego, najstarszego i największego parku w mieście, którego remont trwał od zeszłego roku. Jednak wraz z jego oddaniem do użytku pojawiło się mnóstwo słów krytyki odnośnie zmarnowanych przez miasto pieniędzy i nierzetelnie wykonanej pracy. Czy rzeczywiście jest tak źle?

Zaniedbane i zarośnięte dotąd trawą alejki przekształciły się w brukowane i żwirowe – te ostatnie wywołały najwięcej kontrowersji. Mieszkańcy narzekają, że niewygodnie się po nich chodzi i łatwo się przewrócić, a wejście na nie w butach na obcasach lub wjechanie wózkiem jest wręcz niemożliwe. Żwirek jest też „przekopywany” przez spacerowiczów na brukowane dróżki, co wygląda mało estetycznie. Problemem jest również to, że alejki wysypane żwirem bardzo szybko zarosną trawą, a po zimie żwir wraz z odgarnianym śniegiem prawdopodobnie znajdzie się na trawniku. Na szczęście nie wszystkie alejki są wysypane żwirkiem – główne arterie parku są brukowane, można się zatem swobodnie po nim przemieszczać.

Oprócz renowacji alejek wybudowano w Parku Zamkowym place i schodki, postawiono nowe lampy oraz solidne ławki – istnieje więc prawdopodobieństwo, że nie zostaną za chwilę zniszczone. Pojawiły się też kosze na śmieci oraz mała fontanna. I ona też szybko zyskała przeciwników. Ma formę podłużnego wgłębienia w chodniku, przez co może być niebezpieczna dla tych, którzy idąc nie patrzą pod nogi. Miała być podświetlona – i była, przez dwa dni, ale już nie jest – zamontowane w niej ledowe żarówki zostały zwyczajnie rozkradzione. Fontanna ma już na swoim koncie pierwszą naprawę, bo spadające z drzew liście zapchały jej odpływy, ale lada chwila znów będzie tryskała wodą, bo jest właśnie udrażniana.

W odrestaurowanym parku zadbano również o rabaty kwiatowe, które będą cieszyć oko spacerujących obok ostatnich zachowanych zabudowań dworku Mieroszewskich – jak tylko nieco urosną. Cała aleja wzdłuż ul. Bytomskiej także ma zostać zasiana kwiatami. Kiedy tylko zakończy się odbudowa Pałacyku Mieroszewskich niewyremontowane jeszcze ścieżki też zyskają nowy wygląd – póki co muszą po nich jeździć ciężkie maszyny, więc ich renowacja nie miałaby w tej chwili najmniejszego sensu.

Są mieszkańcy z parku niezadowoleni, ale są też tacy, którzy cieszą się, że miejsce spacerów i odpoczynku zostało odnowione, aby już więcej nie straszyć swoim wyglądem. Nie brakuje spacerowiczów przechadzających się parkowymi alejkami i relaksujących na nowych ławeczkach.

Miasto otrzymało ok. 700 tys. zł unijnej dotacji na remont górnej części parku. Całość prac kosztowała miasto blisko milion złotych. Należy teraz szczególnie dbać o utrzymanie czystości i bezpieczeństwa w parku, dlatego zapewniono częstsze patrole strażników miejskich. W planach są również dalsze etapy remontu. – Posiadamy dokumentację z pozwoleniem na budowę dla skate parku w rejonie nieczynnego basenu oraz dla przebudowy muszli koncertowej i najbliższego otoczenia – zapowiada Kamila Szal z urzędu miasta. – Jednak przystąpienie do realizacji tego zadania będzie możliwe po zabezpieczeniu środków w budżecie – dodaje.

Odbudowywany zostaje także Pałacyk Mieroszewskich, pochodzący z XVIII w. zabytek. W sierpniu ubiegłego roku prace podjęła tam Katowicka Wyższa Szkoła Zarządzania Marketingowego i Języków Obcych „Gallus”, która planuje przeznaczyć go na swój zamiejscowy ośrodek o charakterze szkoleniowo – konferencyjnym. Uczelnia zakupiła budynek w 1997 r. z zamiarem jego odrestaurowania, jednak z powodu całkowitej erozji murów, wojewódzki konserwator zabytków zgodził się na rozbiórkę. Budynek zostanie odtworzony zgodnie z projektem uwzględniającym historyczne walory architektoniczno – budowlane pałacyku. Za wzór posłużyły głównie archiwalne zdjęcia.

Prace postępują dosyć powoli, ponieważ budowa jest realizowana ze środków własnych. „Gallus” cały czas ubiega się o dofinansowanie ze źródeł unijnych lub funduszy na odbudowę zabytków. Termin zakończenia odbudowy pałacyku niestety nie jest jeszcze znany.

Mimo kilku niedociągnięć i być może nie do końca przemyślanych decyzji architektonicznych Park Zamkowy przestał wreszcie straszyć przechodniów. Odpowiednio zadbany i regularnie sprzątany może cieszyć mysłowiczan jeszcze przez wiele lat. A co wy myślicie o nowym Parku Zamkowym?

Aleksandra Nocoń, Aleksandra Olszewska





Komentarze