Mysłowicki strażak uratował dziecko przez telefon

fot. itvm.pl
fot. itvm.pl

W piątek wieczorem pełniący dyżur na stanowisku Kierowania Komendanta Miejskiego PSP w Mysłowicach asp. Krzysztof Skibiński odebrał telefon zrozpaczonej matki, której 2-letni synek zakrztusił się i przestał oddychać. Strażak spokojnie, z zimną krwią wytłumaczył kobiecie krok po kroku, jak ma postępować, by uratować życie swojemu dziecku.

Kobieta zadzwoniła pod numer 112 ok. godz. 22, była spanikowana i prosiła o pomoc. Aspirant Skibiński kazał przełożyć dziecko przez kolano i lekko zaciśniętą pięścią uderzać dziecko w plecy, między łopatkami. Jednocześnie wysłał na miejsce karetkę pogotowia.

Dyżurnemu udało się opanować emocje nie tylko swoje, ale także roztrzęsionej matki. Choć każdy strażak jest kompleksowo przeszkolony z zakresu pierwszej pomocy, udzielenie jej przez telefon nie jest łatwym zadaniem.

Wszystko skończyło się szczęśliwie – chłopcu udało się przywrócić oddech, a karetka zabrała go na kilkudniową obserwację do jednego z sosnowieckich szpitali. Jego życiu nic nie zagraża.

Na stronie internetowej TVS posłuchać można zapisu rozmowy kobiety z asp. Skibińskim.





Komentarze