Tiry na mysłowickie tory

fot. Skizze
fot. Skizze

Liczyłem na to, że na sesji nadzwyczajnej pojawi się jeszcze jakiś projekt, ale to jedyny poważny pomysł – mówi o planach budowy centrum przeładunkowego na terenach po KWK Mysłowice jeden z pomysłodawców i członek zespołu ds. projektu rewitalizacyjnego, radny Tomasz Szewczyk.

Bogumił Stoksik: O co pokrótce chodzi w projekcie centrum intermodalnego, jaki zaproponował Pan wraz z Tomaszem Niezgódką?

Tomasz Szewczyk: W centrum intermodalnym chodzi o połączenie przynajmniej dwóch rodzajów transportu. W naszym wypadku chcemy połączyć transport kolejowy i drogowy. Pomysł taki  był już promowany w kampanii „Tiry Na Tory”. Proponowane przez nas działania  objęłyby układ drogowy i modernizację infrastruktury kolejowej. Niesłychanie ważną sprawą jest rewitalizacja obiektów na terenie „Zakładu A” byłej kopalni „Mysłowice”, czyli terenów, które oglądamy choćby przejeżdżając tramwajem, czy przechodząc ulicą Świerczyny. Projekt chcemy połączyć z rewitalizacją dzielnicy Piasek i włączyć go w projekt rewitalizacji całego miasta. Dla mnie ważne jest, żeby te działania były ze sobą połączone i spójne. Taka inwestycja da mieszkańcom możliwość znalezienia dobrej pracy, a miastu  szanse na rozwój gospodarczy. Może ona być dźwignią długotrwałego i samopodtrzymującego się rozwoju.

Jest zapotrzebowanie na tego rodzaju centrum w Mysłowicach?

Rozpatrywaliśmy układ drogowy, kolejowy, ogólnoeuropejskie tendencje. Z pewnością jest to przyszłość transportu. Istnieją podobne centra m.in. w Kątach Wrocławskich, Sławkowie, czy Gliwicach, ale tamte są ukierunkowane przede wszystkim na towary przewożone na trasach wschód –  zachód. My chcielibyśmy, żeby mysłowickie centrum było nastawione na kierunek północno – południowy. Na ten kierunek kładzie nacisk Unia Europejska. Większość ładunków przychodzących do Polski z Dalekiego Wschodu jest przewożonych drogą morską i następnie trzeba przetransportować je na południe. Proponujemy aby transport na długich odcinkach odbywał się koleją, a dopiero ostatni etap obsługiwały samochody.

Jaki powinien być kolejny krok w celu realizacji projektu?

W czerwcu musimy mieć na tyle opracowaną dokumentację, żebyśmy mogli wystartować w konkursie na dofinansowanie w unijnym projekcie „Pomoc Techniczna”. Potem możemy ubiegać się o kolejne wsparcie unijne, przyznawane na lata 2014-2020. Jeśli takie środki otrzymalibyśmy, to procent, jaki miasto miałoby włożyć w proponowaną przez nas inwestycję byłby naprawdę niewielki. Tak zresztą finansuje się obecnie podobne inwestycje w całej Unii Europejskiej. Jeśli natomiast chodzi o działania, które powinniśmy podjąć na teraz, to jest to z pewnością powołanie zespołu, który zająłby się tylko tym projektem, żebyśmy do czerwca zdążyli z dokumentacją.





Komentarze