Będzie plan dla terenów po KWK Mysłowice

Fot. Aramedia
Kopalnia MysłowiceFot. Aramedia

Pierwsza sesja w tym roku obejmowała jedynie dwa tematy: terenów po KWK Mysłowice oraz referendum w sprawie odłączenia od Mysłowic dzielnic południowych.

O przejęcie terenów kopalni przez miasto zaapelował Klub Radnych Lewicy „Wspólnie dla Mysłowic”. Radni tego klubu przygotowali projekt apelu do prezesa rady ministrów oraz ministra gospodarki o przekazanie miastu Mysłowice terenów kopalnianych. W posiedzeniu udział wzięli między innymi minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska oraz prezes zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego Roman Łój. Jako najlepszy wariant na przyszłość kopalnianych terenów wymienia się obecnie centrum logistyczno-przeładunkowe.

Prezydent Lasok o przejęciu pokopalnianych terenów mówił: – Zarówno KHW jak i miastu zależy na tym, żeby ten teren wykorzystać pod każdym względem. Jest to teren po pierwsze bardzo dobrze usytuowany, po drugie wpisuje się w układ komunikacyjny, po trzecie można na tym terenie przygotować różnego rodzaju możliwości, które byłyby możliwością dalszego rozwoju miasta. – Dodał również: – Chciałbym, żeby wspólnie nam wszystkim zależało na tym, żeby w ramach najbliższego rozdania unijnego zagospodarować tak ten teren, aby pracował dla rozwoju miasta, a nie przynosił kosztów.

Z kolei Elżbieta Bieńkowska w swoim wystąpieniu mówiła: – Nie wiem czy dla miasta jest to aż tak łakomy kąsek, jak się w pierwszej chwili wydaje. Holding płaci 7 mln zł rocznie za utrzymanie tego terenu.

– Mam nadzieję, że nie weźmiemy sobie jako Mysłowice na plecy czegoś, czego przez następne lata nie będziemy w stanie udźwignąć – dodała.

Minister Bieńkowska zaznaczała jednak, że pokopalniany obszar jest szansą dla miasta i we współpracy z sąsiednimi gminami – Katowicami i Sosnowcem – projekt może być „perłą w koronie” wśród podobnych projektów. Przypominała, że nadchodzi ostatnia tak wielka pula pieniędzy z Unii Europejskiej i będzie można ją wykorzystać na projekty, takie jak rewitalizacja mysłowickiej kopalni. Zaznaczała, że musi być to pomysł, który w dłuższej perspektywie będzie przynosił Mysłowicom pieniądze i że nie zostało już wiele czasu na dopełnienie formalności.

– Miasto straciło swoją szansę na rozwój przez ostatnie dwadzieścia lat. Przy takim położeniu, atutach i tym, jak się tu mieszka, Mysłowice powinny myśleć, jak to miasto ma się wreszcie rozwijać – mówiła Bieńkowska.

Dwudziestoma głosami za i jednym wstrzymującym się, uchwała w sprawie zobowiązania prezydenta miasta do podjęcia wszelkich możliwych działań, w sprawie zagospodarowania terenów po KWK Mysłowice została podjęta. Radni ustalili, że mający powstać projekt rewitalizacji byłby efektem prac nie tylko z KHW, ale też z Katowicami i Sosnowcem. Zmieniono treść pierwotnego apelu i ostatecznie do podjęcia działań zobowiązano prezydenta miasta.

Kolejnym punktem sesji był temat referendum. Ustalono skład komisji mającej sprawdzić zgodność z ustawą wniosku o przeprowadzenie referendum w sprawie odłączenia się południowych dzielnic od miasta. Jeśli referendum dojdzie do skutku, to mysłowiczanie będą odpowiadać na pytanie referendalne: „Czy jesteś za odłączeniem od Miasta Mysłowice Osiedla Brzezinka, Osiedla Dziećkowice, Osiedla Kosztowy, Osiedla Krasowy, Osiedla Larysz-Hajdowizna, Osiedla Morgi i Osiedla Wesoła i utworzeniem na ich obszarze gminy o nazwie Miasto Śląskie?”.

Według obowiązujących przepisów w referendum mogliby wziąć udział wszyscy mieszkańcy Mysłowic.

O planach zagospodarowania terenów pokopalnianych i referendum przeczytacie szerzej w najbliższym wydaniu „Gazety Mysłowickiej”.





Komentarze