Nauka jedzenia, czyli co i jak jeść, by chudnąć

fot. foter.com
fot. foter.com

Co to jest dieta? Co jeść, by schudnąć, ale by wciąż było smacznie? Na te i wiele innych pytań odpowie instruktor kulturystyki Andrzej Wilczek.

Siedmiodniowa, Kwaśniewskiego czy tysiąca kalorii – wbrew pozorom to nie diety, a sposoby żywieniowe. Dietą nazywamy wszystko, co zjemy i wypijemy w ciągu dnia.

Śniadanie, obiad i kolacja to wymysł cywilizacyjny, na który wpływ miała praca i inne codzienne obowiązki. Naturalnym trybem żywieniowym jest jedzenie kilku mniejszych posiłków dziennie, ok. pięciu. Ich ilość będzie się różnić w zależności od wieku, płci, tego jaki prowadzimy tryb życia, ile godzin trwa nasza doba i czy uprawiamy sport. Często spotykam się ze zdziwieniem moich podopiecznych, gdy widzą, ile muszą zjeść, by waga zaczęła spadać. Nadwagę powoduje odkładający się w organizmie tłuszcz, który stanowi zapas energetyczny na czas głodu. By nasz organizm tego zapasu się pozbywał, musimy przyzwyczaić go do stałych ilości odpowiednio zbilansowanego pokarmu. Wtedy stwierdza, że zapas jaki nagromadził, jest mu zbędny i samoczynnie zaczyna się go pozbywać przy pomocy metabolizmu, który ciągle ma co robić.

Co jeśli chodzi o samo jedzenie? Im smaczniej, prościej, tym lepiej. Musimy świadomie wybierać to, co jemy, dostarczać sobie białka, tłuszczu, węglowodanów i cukrów. Cukry pochodzenia naturalnego, np. z owoców, zjedzone do południa dadzą nam energię na cały dzień. Wiele owoców dodatkowo wpływa na naszą dietę, np. grejpfrut wspomaga pracę wątroby, kiwi pracę jelit, cytrusy pomagają usunąć wodę z organizmu i oczyścić jelita, zatem nie taki cukier straszny, jak go malują! Możemy go śmiało włączyć do śniadania, które powinno być największym posiłkiem w ciągu dnia, pamiętając o wspomnianych już białkach i węglowodanach. Świetnym pomysłem na śniadanie będzie omlet z dwóch białek i dwóch całych jaj z chudą wędliną, do tego ciemne pieczywo i właśnie grejpfrut lub kiwi z jogurtem naturalnym. Śniadanie powinniśmy zjeść do dwóch godzin od momentu pobudki – po tym czasie organizm narusza zapasy tłuszczu i wszystko, co później zjemy, będzie odkładał na wypadek kolejnego napadu głodu.

Nie wolno myśleć, że jeśli będziemy mało jeść, to organizm będzie czerpał energię z zapasów tłuszczu – im mniej zjemy, tym więcej będzie się odkładać, bo nasz organizm nie wie, kiedy świadomie zaczniemy jeść. Ponadto organizm potrzebuje określonej ilości kalorii do zachowania niezbędnych funkcji życiowych, jak praca organów wewnętrznych, oddychanie czy wydalanie, więc jedzmy śmiało i smacznie, ale świadomie wybierajmy jak najmniej przetworzone produkty, nie ufajmy napisom „light” czy „zero tłuszczu”, bo to zwykły chwyt marketingowy, poza tym w procesie redukowania tkanki tłuszczowej musimy dostarczać sobie zdrowych tłuszczów.

Jedzmy świadomie – to najważniejsze! Oczywiście wizyta u dietetyka czy konsultacje z instruktorem na siłowni na pewno nie zaszkodzą – serdecznie na nie zapraszam!

Nadesłano przez: Andrzej Wilczek

Andrzej Wilczek – instruktor kulturystyki, wychowanek Aqua FitClub Mysłowice. W „Gazecie Mysłowickiej” porusza tematy związane z jedzeniem i zmianą podejścia do diety. Kontakt: tel. 729 345 233, e-mail: wilu695@gmail.com.




Komentarze