Moda na bąbelki

fot. Pixabay
fot. Pixabay

Prosecco stało się najbardziej popularnym winem ostatnich lat. Opanowało miejskie restauracje i lodówki w naszych domach. Za jego popularnością stoi zawsze wyczuwalna nuta słodyczy, która nie wykrzywia ust. Bąbelki są modne!

Prosecco pochodzi z Włoch, a konkretnie z północno-wschodniego regionu Veneto. Nigdzie indziej na świecie nie może być produkowane. Swego czasu Niemcy i Austriacy wypuszczali na rynek wina Prosecco, jednak od momentu, gdy sąd unijny przyznał Włochom chronioną nazwę pochodzenia, jest to zakazane.

Skąd bąbelki?

W najtańszych winach musujących bąbelki powstają dzięki saturacji dwutlenkiem węgla. W przypadku win Prosecco tworzą się one naturalnie podczas wtórnej fermentacji w ogromnych zbiornikach, gdzie dodaje się cukier i drożdże. Następnie, po filtracji, pod ciśnieniem wino jest rozlewane do butelek. Taka metoda produkcji, zwana metodą Charmata, jest zdecydowanie tańsza niż klasyczna metoda szampańska, w której wtórna fermentacja zachodzi w butelce.

Tajemnice etykiety

Gdy kupujemy w sklepie czy markecie, w którym nie ma kto nam doradzić, warto, żebyśmy wiedzieli, na co zwracać uwagę podczas wyboru Prosecco. Wszystkie informacje, jakich potrzebujemy, znajdują się na etykiecie. Podstawowym interesującym nas parametrem jest poziom cukru, i tak: Brut – oznacza wino wytrawne, jednak i tak często zawierające nutę słodyczy, Extra Dry – to wbrew nazwie wina półwytrawno-półsłodkie, Dry – to zdecydowanie spora nuta półsłodyczy przechodzącej w słodycz.

Inną ważną informacją będzie stopień musowania wina: Frizzante – oznacza delikatnie musujące wino, Spumante – wino jest mocno musujące.

Jeżeli chcemy kupić Prosecco wyższej jakości, to szukajmy na etykiecie informacji Superiore, co oznacza lepsze standardy produkcji. Conegliano Valdobbiadene i Colli Asolani to miejsca, gdzie powstają najlepsze Prosecco.

Jak i z czym pijemy?

Oczywiście schłodzone. Utrzymanie niskiej temperatury nie jest łatwe, zwłaszcza gdy przebywamy na świeżym powietrzu, warto więc zaopatrzyć się w cooler wypełniony lodem. Prosecco świetnie sprawdzi się jako aperitif, pite ot tak, po prostu, dla samej przyjemności, odnajdzie się również w koktajlach.

Sparowane z jedzeniem da sobie radę w kuchni pikantnej, azjatyckiej, wietnamskiej, a także z wszelakiego typu przystawkami, dojrzewającymi wędlinami, owocami. Pasuje do mieszkańców mórz, jezior i rzek, nawet tak trudnych w parowaniu jak śledź.

Aperol Spritz. Do szklanki wkładamy kilka kostek lodu, dodajemy trzy części Prosecco, dwie części Aperola, jedną część wody sodowej, uzupełniamy plasterkiem pomarańczy i cieszymy się drinkiem w upalny dzień.

Galaretka z Prosecco. 20 gramów żelatyny wsypujemy do 100 ml gorącej wody, cały czas mieszając aż do rozpuszczenia. Świeże owoce (truskawki, maliny, jagody) myjemy i osuszamy. Do większego naczynia wlewamy butelkę Prosecco i łączymy z rozpuszczoną żelatyną. Następnie napełniamy wcześniej przygotowane naczynia (szklanki, kieliszki) owocami i zalewamy żelatyną z Prosecco. Wstawiamy do lodówki na cztery godziny. Po wyjęciu podajemy z bitą śmietaną i listkami mięty.

W zbliżające się upalne dni orzeźwienie przyniesie wino Floralba Spumante Extra Dry (Centrum Wina w Silesia City Center). Jest pełne aromatów owoców południowych i kwiatowych, zbalansowanych nutami cytrusów. Polecam!





Komentarze